2013/12/20

Rozdział 18

A więc dziękuję za wszystkie miłe komentarze :) Mam nadzieję że ten rozdział wam spodoba się bardziej niż dla mnie. Ale chyba jestem chora i głowa mnie boli więc napisałam tylko tyle :( 

DEMI

Chodziliśmy z Niallem po plaży i pozwalaliśmy aby fale obmywały nasze nogi, a wiatr lekko muskał nasze twarze . Ale jak mówiłam czekała na mnie dość niemiła niespodzianka. Której nigdy bym się nie spodziewała. Niall chyba jeszcze niczego nie zauważył . Więc pociągnęłam go za rękę i zeszliśmy na pobocze za jakieś skały żeby nikt nas nie zobaczył . 

-O co chodzi Demi . Zachowujesz się jakbyś zobaczyła ducha.
-Gorzej . Tam jest moja mama. 
-No i co z tego może chciała się przejść .
-Ale ona nie jest tam sama. Widziałam jak szła za rękę z jakimś mężczyzną .
-Może tylko Ci się wydawało. 
-No może, ale muszę to sprawdzić .

Lekko wychyliłam głowę zza skał . Stała tam , z tym mężczyzną . Był przystojny, wysoki dobrze zbudowany.
Ale przecież mama była tak zrozpaczona po tym jak tata ją zdradził. Ciekawe kim jest ten facet ? Czym się zajmuje ? I czego chce od mojej mamy ? Te pytania cały czas mnie nurtowały . W końcu Niall przywrócił mnie do rzeczywistości . Niestety nie mogliśmy wyjść zza tych skał bo by nas zauważyli . Więc musieliśmy tam zostać przez jakiś czas. Niall cały czas opowadał dowcipy i próbował mnie rozweselić . Udało mu się . W końcu powiedział że chyba już poszli i możemy wyjść . Nie miałam ochoty wracać do domu . Chciałam zostać na plaży która przypominała mi o moim dzieciństwie . Nocą była jeszcze piękniejsza. Była pełnia więc zrobiliśmy sobie mini piknik . Nie mieliśmy niczego do jedzenia więc poszliśmy do pobliskiego sklepu i zamówiliśmy dużą pizze. Zabraliśmy ją na plaże i usiedliśmy na kocu . Było cudownie . Niall otworzył wino i rozlał do kieliszków . Nie wiem skąd on je wziął ale mniejsza z tym . 

Po chwili stwierdziłam że pójdę pomoczyć nogi . Więc podniosłam się z ziemi i weszłam do wody która była dosyć ciepła jak na początek lata . Mój książę szybko do mnie dołączył . Postanowił wziąć mnie na ręce . Było super do póki nie stracił równowagi . Byłam cała mokra ale wtedy to nie miało znaczenia, nie gniewałam się na niego, chyba za dużo wypił. Ale to szczegół. Podpłynął do mnie i złapał mnie za zmoczoną  koszulkę po czym przyciągnął do siebie . Powiedział że jestem jego spełnieniem marzeń . Po czym złożył mokry pocałunek na moich ustach, który natychmiast odwzajemniłam. Dlaczego tutaj wszystko jest takie proste ? Dlaczego tak nie może być zawsze . No nic robiło się zimno więc wyszliśmy z wody . 

Niall okrył mnie kocem po czym powiedział, że zaraz wróci i żebym poczekała . Było mi strasznie zimno, ale stwierdziłam że zaczekam . 

NIALL: 
Ten wieczór był niesamowity. Wpadłem na genialny pomysł, w sumie krąży po mojej głowie od dawna ale dzisiaj się upewniłem w 100 % . Pobiegłem do pobliskiej kwiaciarni i kupiłem bukiet róż i coś jeszcze. Jak najszybciej wróciłem do Demi . Nie chciałem żeby  zmarzła. Wahałem się przed zrobieniem tego bo nie wiedziałem jak moja królowa zareaguje. 
-Demi ? 
-Tak 
-Nigdy nie wyobrażałem sobie lepszej dziewczyny od ciebie. Jesteś spełnieniem moich najskrytszych marzeń . Codziennie nadajesz mojemu życiu sens i sprawiasz, że kiedy się budzę, nie myślę o jedzeniu,problemach, o tym co dzisiaj zrobię czy w ogóle przeżyję myślę o tobie . Ponieważ jesteś wyjątkowa . Sprawiasz że jestem lepszym człowiekiem . Twój uśmiech widnieje na każdej twarzy. A za każdym razem gdy się dotykamy, tylko chcę więcej, więc powiedz mi że nic się nie zmieni i że nie odejdziesz. Nie żałuję żadnej poświęconej Ci minuty ani sekundy mojego życie nie żałuję też kłótni ponieważ to mnie czegoś nauczyło . Więc w tę piękną noc chciałbym prosić Cię Demetrio Devone Lovato o rękę. Czy zostaniesz moją żoną na dobre i złe ?

Demi rozpłakała się 
-Niall .. ja nie wiem co powiedzieć ...
-Powiedz TAK. 
-Tak !  100 razy tak zgadzam się ! 
-O boże . Dziękuję Ci ! 
To był najcudowniejszy dzień w moim życiu. Wiem że była to dobra decyzja i nigdy nie będę jej żałował . Demi rzuciła się w moje ramiona i nie mogła przestać płakać. Nie martwiłem się bo wiedziałem że są to łzy radości .

5 komentarzy: