2013/11/29

Dziękuję

Dziękuję za wszystkie kom . Na początku myślałam że nikt nie czyta :)  Miło wejść na bloga i widzieć że komuś się podoba to co robię :) 

Rozdział 9

DEMI : 
Weszliśmy z Niallem do klasy mieliśmy akurat Polski . Usiedliśmy razem i nie zwracając uwagi na nauczyciela zaczęliśmy rozmawiać . O tym jaki to Niall jest słodki itd. Nauczycielka widząc to powiedziała 
-Randki zostawcie sobie na przerwę . A teraz do tablicy . A więc tak opowiedz mi kto był twórcą powieści ,,Romeo i Julia " 
-Hmmmm no wie pani to był ten .. Wie pani ten z brodą taki stary ... Ten ja wiem .. chileczka .. dobra nie wiem 
-A o czym była ta powieść 
-No bo tam był Romeo i on kochał Julię i ona go ale nie mogli być razem ... bo ... kurde wie pani bo ona była wydrą a on był foką . 
-Cooo ?! 
-No oglądałem kiedyś bajkę i tam tak było i jej ojciec nie chciał żeby ona spotykała się z foką . 
Nauczycielka zrobiła wielkiego Face Palm'a . Idź do ławki nie psuj mi humoru .
-A to pani jest w dobrym 
-Nie pyskuj za karę zostajesz w kozie. 
-Ale ...
-Nie dyskutuj 
- Alee ja... 
Niall próbował coś powiedzieć ale pani nie dała dojść mu do słowa była rozzłoszczona postanowiłam że ja coś powiem. 
-Proszę pani ale on nic nie zrobił . 
-On wie co on zrobił a ty nie pyskuj siadaj nie jestes jego adwokatką . 
-Ale... To jest nie sprawiedliwe 
-Demetria ostatni raz Cię upominam . 
Dobrze przepraszam ... stara ruro - powiedziałam pod nosem na co nauczycielka wybuchła gniewem i kazała mi zostać z Niallem po lekcjach na dwie godziny . Przez resztę lekcji siedzieliśmy cicho a cała klasa miała z nas polewkę . Na dlugiej przerwie poszliśmy na lunch . 
-Hahaha Demi nie wiedziałem że zdobędziesz się na odwagę coś powiedzieć a w dodatku coś takiego hahah ,,stara ruro " tp było dobre 
-Kiedyś bym się nie odważyła ale teraz jak najbardziej . A szczególnie w obronie kogoś na kim mi zależy 
-Zależy Ci na mnie . 
-To zależy 
-Od czego . 
-Czy udowodnisz mi że warto . - Niall szybko wstał z ławki . Podniósł mnie na ręce obrócił przodem do siebie i wpił się w moje usta wszyscy dookoła wpatrywali się w nas co mnie trochę speszyło .
-I jak udowodniłem ? Czy mam to zrobić jeszcze raz ? 
-Udowodniłeś w stu procentach . - Szliśmy tak z Niallem za rękę po szkole gdy nagle uświadomiliśmy sobię że mamy ,, kozę " . Siedzieliśmy tam już przez godzinę a pani nie było postanowiliśmy się po cichu z tam tond urwać . Niall złapał mnie za rękę i cicho wyszliśmy wyjściem awaryjnym ze szkoły . 
-Niall gdzie jedziemy ? 
-Zobaczysz . - Niall nic mi nie chciał powiedzieć . Przez całą drogę w samochodzie panowała cisza . Ani ja ani Niall nie przerwaliśmy jej . Wysiedliśmy z samochodu . Przeszliśmy jakieś sto metrób i znaleźliśmy się przed jakimś dużym upuszczonym budynkiem .Niall wniósł mnie na samą górę na baranach . 
-Dalej nieś mnie mój dzielny rumaku . 
Doszliśmy na górę było tam przepięknie . Rozłożony był koc kanapki dwie lampki wina po prostu idealnie 
-Demi musimy pogadać, 
-O nie tylko nie to to zawsze kończy się źle mój były chłopak powiedział musimy pogadać po czym mnie rzucił. 
-Nie nie o to chodzi ja Cię nie chcę zostawić nie zrobię tego . Obiecuję .
-Po prostu ja się boję na zapas mam to od dzieciństwa . 
-Usiądź . Bo chodzi o to że ja z Harrym .. No wiesz .. my po prostu robiliśmy coś złego . A on teraz przyjechał i boję się że on mnie w to wciągnie . Więc błagam jeżeli zobaczysz że coś jest nie tak przyprowadź mnie d porządku. 
 -Ale Niall co znaczy ,, coś złego " 
-Nie mogę powiedzieć 
 -Myślałam że mi ufasz . 
-Ufam Ci po prostu ... No dobra ... Ja z Harrym przemycaliśmy kiedyś amfetaminę przez granicę i rozprowadzaliśmy po całym mieście . Później nie chciałem tego robić ale musiałem . Od tego nie można było się tak po prostu uwolnić tam byli ludzie którzy mi grozili więc postanowiłem że się przeprowadzą tutaj Justina znałem trochę wcześniej też był w to wplątany nie w takim dużym stopniu ale był . W pewnym sensie mnie uratował . I jak doszłem do tej szkoły dużo osób myślało że jestem tajemniczy itd ja po prostu przestałem ufać ludziom aż pojawiłaś się ty i wszystko zmieniłaś i za to ci dziękuję . 
-O jejku Niall . Dziękuję że zdobyłeś się na odwagę aby mi to powiedzieć . Jeżeli tylko ten Harry wspomni coś o narkotykach po prostu wyjdź . OK ? 
-OK musimy się już zbierać mam się z nim spotkać a ty z Seleną . 
-Zeszliśmy na dół . Niall złapał mnie mocno za rękę i zaprowadził do samochodu otworzył mi drzwi i poczekał aż wsiądę . Po czym sam zajął miejsce pasażera . 

NIALL: 
Jak ja kocham spędzać z nią czas . 
-Demi słyszałem wczoraj jak śpiewałaś piosenkę czyja ona była . 
-Moja a o co chodzi ? 
-O nie wiedziałem że piszesz piosenki. Po prostu była bardzo dobra  i masz naprawdę ładny głos powinnaś coś z tym zrobić . 
-Wcale nie piosenki same czasem przychodzą mi do głosy ja tylko zlewam je na papier . 
-Mam pomysł . Może wybierzesz się do takiego programu . ,, American Idol  "  
-Nie Niall to nie jest dobry pomysł. 
-Demi zrób to dla mnie jeżeli odpadniesz to trudno ale jeżeli przejdziesz dalej to zaczniesz brać to na poważnie ok ? 
-No dobra ale jeżeli odpadnę to nie będę już musiała nigdzie występować nie ? 
-Nie .: ) 
-No dobra kiedy to ? 
-Jutro . 
-Ale ja nie mam żadnej piosenki . 
-Zaśpiewasz tę co wczoraj jak się nazywała ? 
-Give your heart a break 
-A ok dobra jesteśmy o cb pod domem spotkamy się jutro ? 
-Ok . 
Pojechałem do domu zjadłem coś i wybrałem się do baru gdzie czekać miał na mnie Harry Był tam .
-Siama Horan jak tam życie ? Słyszałem że wyrwałeś niezłą dupę . 
-Siema, nie mów tak o niej ! 
-O horan uspokój się myślałem że nasza zasada obowiązuje dalej ale widzę że chyba nie ,
-Ja ją kocham
-SRATA TA TA 
-Dobra czego chciałeś . 
-Jest robota. Musisz mi pomóc . W tym mieście jest zajebisty diler . Musisz odebrać od niego towar a potem dostarczyć mi go po czym przetransportujemy go do NY. 
-Nie ja się na to nie piszę . Nie chcę stracić tego  na czym mi najbardziej należy, 
-10 procent dla cb .
-Nie ja się już w to nie bawię !
-Horan pamiętaj nas tu obowiązują jakieś zasady . Więc albo to zrobisz
-Albo co ? 
-Albo dla twojej ślicznotki może się coś stać . A mówiłem Ci już że słodko wygląda jak śpi . 
O nie moje nerwy puściły . Rzuciłem się na niego po czym rola się odwróciła . 
-Ja wszystko widzę widziałem was razem jest całkiem niezła w łóżku, trochę nieśmiała ale ty takie lubisz. 
-Zabiję Cię ! Zobaczysz zabiję ! 
Krzyknąłem i wyszedłem z baru nie wiedziałem co robić szybko pojechałem do domu Demi żeby upewnić się czy w domu nie ma podsłuchu ani nic w tym stylu nie myliłem się w sypialni były 3 kamerki tak malutkie jak meszki . W łazience dwie ( o nie od widział moją dziewczynę nago pożałuje za to ) w całym domu było jeszcze z 15 mam nadzieję że to wszystkie . Narazie nie będę mówił o tym Demi jest bezpieczna jest u Seleny niech się nie martwi doprowadzę tę sprawę do końca . Zadzwoniłem do JB. 
- Halo Justin jest sprawa . 
-Mów .
-Harry wrócił powiedział że jak nie przetransportuję amfy to coś złego stanie się Demi . Wiesz co robić pokarzę sukinsynowi jego miejsce  
-Wiem co robić już do cb jadę 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Mam nadzieję że się podoba ;) Komentujcie , komentujcie . :) 

2013/11/26

Rozdział 7

Nareszcie wszystko się  układa . Musiałem zabrać się na kolację. Na początek pojechałem do sklepu po świeże pieczywo i tak dalej . Kupiłem też dwie butelki najdroższego wina . Chciałem zrobić Demi niespodziankę. Zastanawiałem się co to morze być . Hmmm nie mam pojęcia . Morze zadzwonię do mamy ona powinna wiedzieć . 
-Hej mamuś jest sprawa . 
-Hej syneczku . No mów o co chodzi ? -Powiedziała mama wiedziałem że uśmiechnęła się do słuchawki 
-Poznałem cudowną dziewczynę . Zakochałem się w niej i chciałbym jej zrobić niespodziankę . Ale to musi być coś na prawdę wyjątkowego . No wiesz... -Zarumieniłem się - dla tej jedynej 
-Hmmm - mama zastanowiła się przez jakiś czas - Już wiem ojciec na rocznicę naszego ślubu kupił mi złoty wisiorek z wygrawerowanym imieniem . Był naprawdę cudowny . Za każdym razem doprowadza mnie do łez ... szczęścia oczywiście. 
-Ok dzięki mamuś . Jesteś wielka. :* 
Pożegnałem się z mamą i pojechałem do jubilera powiedziałem co chcę mieć wygrawerowane . I zapytałem czy wyrobi się w 3 godziny , Odpowiedział że 2 spokojnie mu wystarczą . Pojechałem do domu zabrałem się za robienie kolacji , nakryłem do stołu, przygotowałem romantyczną muzykę przyciemniłem światło w pokoju . Po czym poszedłem na górę a by się przebrać . Niall masz mało czasu . Kurde nie mam w co się ubrać. Biegałem w tą i z powrotem . W końcu sam walnąłem się w policzek . -NIALL OGARNIJ SIĘ ! 
Po czym wyciągnąłem z szafy garnitur. Przebrałem się, postawiłem włosy na żel i popryskałem się perfumami . Wyglądałem mniej więcej tak. Hmm Demi będzie tutaj za 5 minut  . Zszedłem na duł i zapaliłem świeczki . Nagle rozległo się pukanie do drzwi byłem cały zestresowany Demi była taka piękna .  y hee... hej .de de demi . 
-Hej niall - przywitaliśmy się całusem . 
-Wyglądasz... no wiesz ... tak ... woow - nie umiałem się wysłowić 
-Dziękuję ty też całkiem wow . 

DEMI :
Wszystko w domu Nialla wyglądało perfekcyjnie tak jak i on sam . Był słodki jak się jąkał . 
Zaprosił mnie do stołu . Wiedziałam że chce mi coś powiedzieć . 
-Demi mam dla ciebie dwa prezenty a może nawet i trzy . 
-No ok już nie mogę się doczekać . - rawww widać że się stresował hehe ciekawe co to . 
-ok napisałem dla ciebie piosenkę a teraz zaśpiewam Ci refren wczuj się w słowa . : 
Czy Twoje serce jest zajęte?
Czy w Twojej głowie jest ktoś inny?
Bardzo przepraszam...
Jestem taki zmieszany
Powiedz mi tylko
Czy jestem na czas?
Czy Twoje serce jest złamane?
Co do mnie teraz czujesz?
Nie mogę uwierzyć, że pozwoliłem Ci odejść, kiedy...
...kiedy powinienem był Cię pocałować ...
Powinienem...
Powinienem... 
Powinienem był Cię pocałować 4x 

O jejku ta piosenka była perfekcyjna wsłuchałam się w każdą nutę i w każde wypowiedziane słowo Nialla . 
-Niall dziękuję Ci za to ty na prawdę masz wielki talent . 
-dziękuję słowa łatwo mi przychodzą gdy piszę dla kogoś tak pięknego . Skarbie . 
-Pamiętaj to nie koniec prezentów . Zamknij oczy . Ale nie podglądaj. 
Niall założył mi coś na szyję nie wiedziałam co to . Gdy otworzyłam oczy na mojej szyi zawieszony był piękny złoty naszyjnik w kształcie serca z napisem Niall . Z oczu popłynęły mi łzy wtuliłam się w Horana . - --Niall dziękuję za to wszystko . Za poczucie bezpieczeństwa, za czas który mi poświęcasz za to że się mną opiekujesz , za twoja miłość . 
-Nie Demi to ja Ci dziękuję że pokazałaś mi jak to jest kochać . A teraz .. mogę prosić manią do tańca ? ( możecie sobie włączyć ten link : http://www.youtube.com/watch?v=kGTm8UfWHAM
Tańczyliśmy z Niallem przytuleni do siebie . Moja glowa była oparta o jego silne ramie . Panie boże dziękuję za to że dałeś mi takiego mężczyznę jak Niall. Moje życie nabrało większego sensu .
-Demi . 
-Tak Niall . 
-Wiesz że Cię kocham ? Prawda . 
Niall spojrzał mi głęboko w oczy . Wiem że mówił to kilka razy ale dopiero teraz to poczułam w sercu . 
-Tak wiem Niall . Ja ciebie też kocham . 
-Ale mam jeszcze jeden prezent pamiętasz ? 
-Tak Niall pamiętam . 
Niall wpił się w moje usta . Po chwili oddałam pocałunek . Złapał mnie za pośladki i uniósł do góry tak że praktycznie owinęłam się nogami wokół jego tali objęłam jego szyję było cudownie . Weszliśmy do sypialni która obsypana była różami . Wszędzie płatki  róż . Niall lekko położył mnie na łóżko nie przestawał składać gorących pocałunków . Zdjęłam z niego marynarkę i koszulę . Niall zdjął moją górę . Po czym szybko pozbyliśmy się reszty ubrań . Niall zapytał tylko 
-Demi jesteś gotowa ? 
-Tak . Jestem . Ale to mój pierwszy raz. 
Niall był bardzo delikatny i ostrożny .najpierw delikatnie chwycił mnie za piersi co sprawiło mi dużo przyjemności . Ja ciągałam go za włosy składając pocałunki na jego szyi . Niall schodził niżej całował mój brzuch aż w końcu doszedł do miejsca intymnego . 
Każdym ruchem sprawiał mi przyjemność . Niall objął mnie w tali i posadził na sobie uwielbiałam każdy jego dotyk Niall cały czas był delikatny całował mnie ja zaś zaczęłam poruszać biodrami na jago kroczu . Po kilku minutach oboje doszliśmy .
Opadłam z sił i wtuliłam się w jego tors . Niall zasnął w przeciągu 30 minut ja nie mogłam . Byłam zbyt podekscytowana . To było cudowne . Wszystko powoli zaczyna się układać po 2 godzinach zasnęłam obudziłam się o 11:00 . Poczułam zapach tostów i świeżo wyciskanego soku . Po chwili Niall wszedł do sypialni z tacką z śniadaniem . 
-Widzę że moja królewna już wstała . Dzień dobry . 
-Dzień dobry skoro ja jestem królewną to ty musisz być księciem tak ? 
-Wszystko się zgadza . - Niall pocałował mnie na przywitanie . 
-A to za co  ?
-Za to że po prostu jesteś . Chciałbym co dziennie budzić się przy tobie i przynosić Ci śniadanie . 
-A może to da się zrobić 
-Na prawdę ?
 -Jak będziesz grzeczny . 
-Powiedz że na prawdę . 
-Nie powiem tego . 
- Powiedz albo czeka Cię kara . Wiesz jestem księciem mogę wszystko . 
-A gdzie twój rumak ksiąciuniu ?
-To poweisz to czy nie ? 
-Nie . 
-Ok widzę że chcesz się inaczej bawić ok . 
Niall zaczął mnie łaskotać 
-Niall hahahaha prze stań hahahaha
-To powiedz że tak będzie zawsze i mnie kochasz 
-NIGDY ! 
-Ok - Niall znowu mnie łaskotał .
-Niall !! No dobra tak bęzie zawsze  .... hahahaha przestań hahahah a
-I co ? 
-i kocham Cię . 
No ! :) - Uśmiechnął się łobuzersko . A teraz poproszę o buziaka . 
Nagle dostałam sms'a od : Numer Prywatny 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Jeżeli chce ktoś być informowany o następnych rozdziałach niech w kom. poda swojego tt . 

2013/11/25

Rozdział 6

Nie mogłam w to uwierzyć w tamtym momencie czułam że ten nowy rozdział rozpoczyna się naprawdę dobrze . 
-Halo  witam jestem lekarzem panna Demetria Devone Lovato ? 
-Tak . Panie doktorze ! Są jakieś nowe wieści ? 
-Mam dla pani dobre wieści . Pan Horan przebudził się . Więcej informacji udzielę pani w gabinecie .
-Dobrze już jadę . 
-Pytał się o panią. 
O matko Selena ! Niall się obudził muszę jechać do szpitala ! Moje oczy zapełnione były słoną substancją  wiem, że sobie wszystkiego nie wyjaśniliśmy ale ja tak bardzo chciała bym być teraz przy nim chcę poczuć jego bicie serca . To jak oddycha . Chcę poczuć zapach jego perfum i jego wzrok na mnie . On wie że tonę w jego oczach . Pragnę tego jak nikt inny . W drodze do szpitala nie mogłam się skupić więc Selena prowadzila samochód. Jak najszybciej pobiegłam do gabinetu doktora . 
-Więc tak pan Horan miał wstrząśnienie mózgu . Ale stan jest stabilny. Narazie pacjent potrzebuje ciszy i spokoju więc nie można do niego wchodzić . Ale od razu po przebudzeniu zapytał gdzie jest Demetira ? Pani pielęgniarka nie wiedziała o co chodzi ale wyjaśnił że jest pani jego dziewczyną co nas trochę zdziwiło ba pacjent zawsze pyta gdzie jest i co się stało . Nalegał żeby panni do niego przyszła powiedział że to sprawa życia lub śmierci . 
-Czy mogę teraz do niego wejść  ? 
-Tak może pani ale proszę zachować spokój . Pacjent musi wypoczywać . 
Udałam się pod salę 118 Nialla przenieśli z intensywnej terapii na jakąs inną salę nie była podpisana więc nie wiem . Długo stałam przed drzwiami i zastanawiałam się co mam powiedzieć ? -Hej Niall przepraszam Cie ? ... nie nie nie inaczej . -hej kochanie .... Nie tak też nie nie wiem czy jesteśmy razem ... hmmm ok idę na spontana co ma być to będzie  . Otworzyłam drzwi zobaczyłam Nialla . Podeszłam pod jego łóżko chłopak przeleciał mnie wzrokiem od góry do dołu . 
-Hej Demi ja.... ja naprawdę przepraszam ja...
-Ciii nic nie mów to ja Cię przepraszam powinnam Ci uwierzyć . 
-Ja naprawdę nie chciałem żebyś prze ze mnie płakała . Mam nadzieję że nie zrobiłaś tego .. wiesz
-Niall ... zrobiłam - powiedziałam ze smutkiem - Ale po kilku dniach premyślałam wszystko spakowałam wszystkie żyletki i spaliłam je . Dla ciebie dla mnie DLA NAS  . Rozpoczęłam nowy rozdział w życiu ale brakuje mi jeszcze jednej rzeczy . 
-Jakiej ? 
-Ciebie.
-Demi ja .. Ja Cię kocham . Nie miałem odwagi tego powiedzieć . W sumie nie byłem pewien swoich uczuć .Obiecuję że już nigdy nie będziesz prze ze mnie płakać . 
To co powiedział Niall kompletnie mnie rozwaliło . 

NIALL: 
Przyznałem się dla Demi że ją kocham ale nie wiem cz ona mnie kocha 
-Demia w tedy ... no wiesz jak krzyknęłaś że mnie kochasz ? To była prawda  ?
-Tak Niall. 
Jejku nie  mogę w to uwierzyć . Ta dziewczyna naprawdę mnie kocha . Nigdy nie wypuszczę jej z rąk . Chciałem jej to jakoś udowodnić i pokazać że moje uczucia są szczere . 
Przybliżyłem się lekko do niej nasze twarze się zetknęły . Wpiłem się w usta Demi . To było jak marzenie szybko odwzajemniła mój pocałunek . Było cudownie .Nasze oczy się spotkały . To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu . Klęknąłem na kolana . 
Demetio Devone Lovato chciała byś uczynić mi ten zaszczyt i zostać moją jedyną książniczką ? Moją dziewczyną ? 
Demi się rozpłakała i znowu mnie pocałowała to był najpiękniejszy widok na ziemi widzieć jej uśmiech .
-EJ EJ EJ nie usłyszałem odpowiedzi ! :* 
-Tak ! 
Lekarz powiedział że mogę wyjść już do domu ucieszyłem się . Zaprosiłem Demi na romantyczna kolację tylko we dwoje . Zgodziła się więc mam czas do wieczoru . Wszystko było idealnie . Gdy wyszliśmy z pod szpitala czekała na nas Emma . 
-O widzę że masz nową dziewczynę ładny pasztecik ? Jest lepsza w łóżku o de mnie ? Wątpię . 
Nie wytrzymałem Demi stała obok mnie jak zamurowana uroniła dwie łzy które szybko otarłem . I złapałem ją mocno za rękę żeby poczuła się bezpieczna . 
-Tak to jest moja dziewczyna . Zacząłem krzyczeć na cały głos wszyscy ludzie się na mnie patrzeli . TO JEST MOJA DZIEWCZYNA I BARDZO JĄ KOCHAM I TYLKO JĄ JEST NAJPIĘKNIEJSZA NA ŚWIECIE I NIE POZWOLĘ ABY KTOŚ JĄ SKRZYWDZIŁ !
Demi zarumieniła się wtuliła się w we mnie jak małe dziecko i wyszeptała mi do ucha dziękuję po czym pocałowała mnie lekko w policzek . Emma powiedziała tylko - To jeszcze nie koniec ! Ale nie przejmowałem się tym za bardzo będę chronił Demetrię jak tylko mogę oddał bym za nią życie. Kocham ją i tylko ją rozświetla moje życie chciał bym zasypiać i budzić się przy niej . Dziś jej to udowodnię . Zaśpiewam jej tą piosenkę którą napisałem przed wypadkiem cały dom obsypie różami a jej samej kupię 500 czerwonych róż . Nie ważne ile to będzie kosztowało . Chcę zobaczyc jej śliczny uśmiech i blask w oku . Muszę też pogadać z Bieberem .... 

Rozdział 5

Niestety nie mogłam zostać z Niallem w szpitalu . Wróciłam do domu zaparzyłam sobie gorącą herbatę i usiadłam przed telewizorem. Ale myślami byłam całkiem gdzie indziej . Dzisiaj poczułam że mogę być kochana . Znamy się z Niallem tak krótko a wydaje mi się że to mój najlepszy  przyjaciel . Mogę z nim szczerze porozmawiać mogę się do niego przytulić kiedy jest źle . Wiem, że przez niego płakałam . Wiem też, że jeszcze nie raz będę płakała . Ale w tym momencie mam to szczerze w dupie . Teraz kiedy wiem że on naprawdę mnie kocha muszę o niego walczyć . Nie ważne co ludzie o nas gadają ja pierwszy raz w życiu czuję się przez kogoś naprawdę kochana .Zabrałam się za pisanie piosenki : 
Gubię siebie
Próbując konkurować
Z każdym
Zamiast po prostu być sobą.
Nie wiem gdzie się zwrócić, 
Utknęłam w tej rutynie.
Muszę zmienić moje drogi,
Zamiast zawsze być słabą.
Nie chcę się bać
Chcę się dziś obudzić czując się piękna
I wiem, że ze mną jest dobrze
Bo wszyscy są doskonali w niezwykły sposób, zrozum
Chcę po prostu uwierzyć w siebie
La la la la, La la la la
Lustro może kłamać
Nie pokazuje Ci co jest w środku
I to, to może powiedzieć Ci, że jesteś pełen życia
To niesamowite co potrafisz ukryć
Tylko przez uśmiechnięcie się.
Myślę że ten tekst jest dobry i opisuje sytuacje w jakiej się znajduję . Mam pomysł . Wstałam z kanapy odłożyłam gitarę i schowałam tekst do szuflady w której były jeszcze inne . Poszłam na górę do łazienki wyciągnęłam wszystkie żyletki spakowałam je do worka na śmieci . Początkowo chciałam zostawić jedną ale po chwili się ocknęłam . Związałam worek .Zeszłam na dół do piwnicy i całą zawartość wrzuciłam do pieca . Poczułam się wolna . Miałam jeszcze jeden pomysł  żeby mnie już nigdy więcej nie kusiło . Zadzwoniłam do Seleny żeby się z nią nim podzielić . Odebrała po 2 sygnale . 
-Hej Selena nie pytaj o nic właśnie zamknęłam za sobą pewien rozdział . I chciała bym rozpocząć nowy więc musisz być przy tym ze mną . 
-Ok Dems nie pytam o nic będę u cb za godzinę . 

SELENA : Ciekawe co Demi znowu wykombinowała . No nie ważne za godzinę się dowiemy . W tym czasie zrobię śniadanie dla Justina . Po wczorajszych wydarzeniach poszedł do klubu wrócił o 03:00 w nocy . W sumie nie dziwię mu się . Pobił swojego przyjaciela wiem że teraz jest na siebie strasznie zły .
Zrobiłam mu naleśniki z syropem klonowym , sok pomidorowy ( na kaca) i tabletki przeciwbólowe . Weszłam do sypialni spał jak mały kotek nie chciałam go budzić . Za pół godziny miałam wyjść z domu . Weszłam do łazienki umyła i wysuszyłam włosy po czym spięłam je w eleganckiego koka . Wyszłam na taras, tam leżał mój smartfon . Odpaliłam samochód i po 5 minutach drogi byłam u Demi . 
-Hej Demi jak tam u ciebie ? Trzymasz się ?  O co chodziło z tym nowym rozdziałem w twoim życiu ? 

DEMI: 
-Zobaczysz jak dojedziemy na miejsce . Skończyłam z tym . Wyrzuciłam wszystkie żyletki . Wiem że to nie będzie łatwe bo w każdej chili mogę iść do sklepu i kupić nowe . Więc chciałam  zrobić coś co mi pomoże . Będzie to znak że mam być silna , wolna zrobię sobię też znak że wiara pomoże mi przez to wszystko przejść  . Jak powiedziałam tak zrobiłam ubrałam się i wyjechałyśmy z Seleną znalazłyśmy się pod salonem tatuaży . Postanowiłam zrobić sobie trzy tatuaże . 
1. STAY STRONG  - Codziennie rano będę wiedziala że mam być silna . 
2.PTAKI W LOCIE - Na znak wolności 
3- Krzyżyk na znak że wiara pomoże mi wszystko przejść .
Selena cały czas dodawała mi otuchy i trzymała mnie za rękę najbardziej bolał mnie tetuaż STAY STRONG . Może to jakiś znak . Teraz gdy wyszłam na dwór a wiatr lekko muskał moją twarz czułam się zupełnie jak nowa LEPSZA osoba .  Nagle zadzwonił do mnie telefon ze szpitala z informacjami o stanie zdrowia Nialla to co usłyszałam zszokowało mnie  
------------------------------------------------------------------------------------------------------------Teraz będę dodawała posty krótsze ale postaram się to robić 2 razy dziennie . Mam dużo nauki wiecie chemia, fizyka itd 

2013/11/24

Rozdział 4

A więc to już koniec ? Powtarzałam sobie w myślach . Nie! Demetria Devone Lovato nie możesz tego zrobić . Nie mogę dłużej tak żyć ale też nie skończę ze sobą muszę być silna . Mam plan . Muszę odpocząć od  Los Angeles . Wyjadę z tond na jakiś czas w szkole mam dobre stopnie i nie opuszczam lekcji więc będę mogła sobie na to pozwolić . Nikomu o tym nie powiem po prostu zniknę wyłączę telefon . Jak pomyślałam tak i zrobiłam spakowałam potrzebne rzeczy na stronie zamówiłam najtańszy bilet do Nowego Yorku mam tam koleżankę nazywa się Miley jest szalona . Ale mnie rozumie ma podobne problemy . Jak już będę w NY napiszę tylko sms'a do Seleny . Nagle usłyszałam jak dzwoni mój telefon na wyświetlaczu pojawił się Niall odrzuciłam połączenie ponieważ nie dawał mi spokoju wyłączyłam telefon . 

SELENA : Ten tydzień szybko zleciał nam szybko byliśmy na wielu imprezach . Kompletnie zapomniałam o Demi i o tym że przechodzi teraz trudny okres w życiu . Ale Demetria nie dzwoniła do mnie zero kontaktu postanowiłam że do niej zadzwonię . Odrzuciła moje połączenie . Morze się na mnie obraziła :( 
-Justin Demi odzywała się do ciebie . 
-Nie . Dzwoniłem wczoraj wieczorem ale nie odebrała . 
-Jejku mam nadzieję że nie zrobiła sobie nic głupiego . Może Niall coś wie masz jego numer ? 
-Tak mam zaraz do niego zadzwonię też się o nią martwię .
Mam wyrzuty sumienia że zostawiłam ją samą . Ona jest zagubiona dlaczego los ją tak potraktował dlaczego to ona a nie ja ? Justin wybrał numer do Horana i dał na głośnik 
-Halo cześć Niall nie wiesz co się dzieje z Dems nie odbiera telefonu . 
-Wiesz to moja wina 
-Co ty jej znowu zrobileś 
-Pamiętasz Emme ? Ona mnie pocałowała i Demi to wszystko widziała chciałem jej to wyjaśnić ale nie udało mi si.....
Justin się rozłączył wpadł w furię . Justin uspokój się zaraz pojedziemy do Dems zobaczymy co u niej 
-Nie uspokajaj mnie ! Poczekaj tu jadę do Nialla musimy sobie coś wyjaśnić ! 
-Nie rób nic głupiego
-Spokojnie nic nie zrobię .... 

DEMI: 
Bilety były już kupione zadzwoniłam do Miley i zapytałam czy mogę u niej się zatrzymać na jakieś dwa tygodnie . Zgodziła się od razu . Jutro miałam mieć samolot . Do mojego domu zapukała Selena . Nic nie powiedziała tylko mnie przytuliła i wyszeptała : PRZEPRASZAM DEMI
-Za co ? 
-Za to że nie było mnie wtedy kiedy mnie potrzebowałaś . Za wszystko . 
-Jest ok
-O boże - krzyknęła selena widząc moje ręce które nie były niczym przypudrowane 
-Przepraszam Sel ale nie wytrzymałam . 
-Chodź zaparzę Ci gorącą herbatę opowiedz mi co się stało 
-A więc muszę Ci powiedzieć że zakochałam się pierwszy raz w życiu . Ale bez wzajemności . W tym dupku Niallu . 
-Nie musisz już nic więcej mówić opowiedział nam co się stało - Selena jeszcze raz przytuliła mnie. Ona wiedziała że to jest lepsze od 5 godzinnej rozmowy ona zna mnie na wylot . 
-Ale poczekaj ... Horan dał mi wcześniej wisiorek i kazał mi go nie otwierać do póki mi nie pozwoli ale w tej sytuacji to jest bez znaczenia . Poszłam na górę otworzyłam szufladkę w której był schowany wisiorek . Zeszłam na dół i popatrzyłam na Selenę 
-Jak myślisz powinnam go otworzyć ? 
-Demi zrób jak podpowiada Ci serce . 
Tak zrobiłam widok mnie zaskoczył . 
W w wisiorku było zdj Nialla i mnie i napis ,, NEMI FOR EVER I LOVE YOU , YOU ARE BEAUTIFUL" po zobaczeniu tego zaczęłam płakać dałam wisiorek Selenie aby zobaczyła jego zawartość 
-A więc on naprawdę mnie kocha . ? 
-Demi wszystko będzie dobrze musicie sobie wszystko wyjaśnić . 
-Może ta dziewczyna faktycznie się na niego rzuciła . 
-Masz rację . 
-A tak w ogóle gdzie jest Justin ? A no tak on pojechał do Nialla . O FUCK ! On pojechał do Nialla był strasznie zły . Szybko ubieraj się jedziemy pod jego dom 
. Gdy już tam dojechaliśmy pod domem stały dwa radiowozy i pogotowie . A z domu wyszedł Justin . 
-Justin co ty zrobiłeś  ?!!
-Demi dostał to na co zasłużył ! 
-Ale on nic nie zrobił ! Gdzie on jest  ? 
-Karetka go zabrała . Uspokój się nic mu nie będzie . 
Jak on mógł to zrobić szybko muszę jechać na pogotowie . Zawołałam Selenę po czym udałyśmy się do szpitala w którym leżał Niall . 
Panie doktorze co z nim ?  Czy on przeżyje ? 
-Kim pani jest dla tego chłopca ? Rodzina dziewczyna ? inaczej nic pani nie mogę powiedzieć .
-Jestem jego dziewczyną 
-A więc dobrze . Nie jest dobrze chłopak został mocno pobity po czym spadł ze schodów . Ma małe szanse na do że przeżyje . Leży w sali 278 może pani do niego wejść ale tylko na 10 minut jest nie przytomny . 
Z oczu zaczęły ściekać mi słone łzy . Weszłam na salę . Był tam . Leżał i się nie ruszał usiadłam obok niego . 
-Niall kocham Cię przepraszam powinnam Ci uwierzyć po prostu nikt nigdy nie był dla mnie taki miły i opiekuńczy zawsze odpycham od siebie ludzi . Lepiej nie mieć i nic nie tracić niż stracić wszystko . Dlatego ufam tylko Selenie i Justinowi . Gdy zobaczyłam ten wisiorek to wszystko zrozumiałam . Wiem że nie powinnam go otwierać ale nie mogłam wytrzymać .  Te rany  na ręku są z twojego powodu ja Cię kocham . 
  Z oczu chłopaka poleciały dwie słone łzy . Zapytałam doktora o co chodzi ? Powiedział że to naturalny odruch ale jego stan zdrowia się pogarsza i ma tylko 10 % szans na przeżycie . Nigdy nie wybaczę dla Justina za to co zrobił . NIGDY 

------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam że taki krótki ale dzisiaj dodaje już drugi . Mam nadzieję że się podobał 

Rozdział 2

DEMI:
W nocy nie mogłam spać cały czas myślałam o Niallu i słowach Seleny . Nwm o co jej dokładnie chodziło . Zadzwonił budzik wstałam i zrobiłam śniadanie Sel jeszcze spała . (Nocowała u mnie ) o dziwo mamy jeszcze nie było . Na stole postawiłam ciepłe gofry i syrop klonowy  . Selena zeszła na dół .
-Hej Demi lepiej się dzisiaj czujesz?
-Tak ..... chyba - Czułam się jeszcze gorzej
-Ok więc ja pójdę się odświeżyć do łazienki a ty może sb zjedz.  Zostaw mi trochę :)
Gdy Selena poszła do łazienki wyrzuciłam moją porcję do kosza zjadłam tylko jedno jabłko . Usiadłam na kanapie . Usłyszałam sygnał sms'a od : Numer Prywatny :
Spotkajmy się na długiej przerwie w szkole .
Nie wiedziałam kto to może być odpisałam tylko ok .Stwierdziłam że nie powiem o tym Sel bo ona nie pozwoli mi tam pójść samej . Ale ja już nie jestem małą dziewczynką .
Gdy łazienka była wolna weszłam pod prysznic i tak dalej . Wzięłam jakiś dobry podkład i puder aby zamaskować wczorajsze rany . Wybrałyśmy się z Sel do szkoły po drodze czułam na sobie czyjś wzrok za każdym razem gdy się obracałam nie było nikogo . Stwierdziłam więc,że tylko mi się wydaje . Pól dnia w szkole minęło mi bardzo szybko . Nagle zadzwonił dzwonek na długą przerwę denerwowałam się trochę . Poszłam na wyznaczone mi miejsce i czekałam nic się nie działo po 5 minutach dostałam tylko sms'a od nieznanego numeru : GRZECZNA DZIEWCZYNKA .
rozejrzałam się dookoła i nikogo nie było zaczynałam się trochę bać . Morze rano naprawdę ktoś za mną szedł . Dostałam kolejnego sms'a : NIE ROZGLĄDAJ SIĘ I TAK MNIE NIE ZOBACZYSZ
Widząc to wybiegłam z płaczem usiadłam za szkołą w parku na ławce schowałam głowę miedzy nogi a łzy ściekały mi po policzkach nikogo w okół nie było lubiłam tamto miejsce . Nagle podszedł do mnie chłopak w kapturze . Był to Niall powiedział, że nie morze już patrzeć jak płaczę i że muszę się rozerwać
-Przyjdź dzisiaj na imprezę do mojego znajomego możesz  zabrać Justina i Selenę.
-Nie to nie jest dobry pomysł
-Jest proszę zrób to dla mnie
-My nawet się nie znamy .
-Spokojnie nic ci nie zrobię
zgodziłam się ten chłopak miał takie hipnotyzujące oczy nie mógł być zły podał mi dokładną godzinę imprezy powiedział że przyjedzie o 19:00 . Nwm dlaczego znałam go dopiero od 2 dni ale czułam się przy nim bezpiecznie i czułam motylki w brzuchu ale to nie morze być miłość nie ! Ja nie mogę się zakochać jestem brzydka i gruba . Gdy tak rozmyślałam nie zorientowałam sięe że Nialla już nie ma . Przyszła do mnie Selena z Justinem i zapytali czy idę z nimi dziś do kina . Odpowiedziałam że mamy zaproszenie na imprezę . Zdziwili się ponieważ ja nie chodzę na imprezy .
SELENA:

Byliśmy z Justinem na spacerze rozmawialiśmy trochę . I stwierdziliśmy że pójdziemy do Demi . Justin się zgodził szliśmy bardzo wolno było gorącą Biebs zerwał z siebie podkoszulek . Ale on jest sexy . Dobra Selena ogarnij się ogarnij się powtarzałam sobie w głowie . Aż doszliśmy do Demi opowiedziała nam o zaproszeniu na imprezę zdziwiło mnie to że ja próbuję  ją wyciągnąć od roku a jeden  chłopak robi to w 5 minut . Przeraziło mnie to troszeczkę . Ale co tam grunt że się zgodziła . Czułam że coś przede mną ukrywa . Ale narazie nie będę drążyć tematu poszliśmy z Justinem na miasto .
DEMI: Wróciłam do domu zobaczyłam że mama dzwoniła . Ale jeżeli chce coś ważnego to zadzwoni jeszcze raz . Nie myliłam się telefon zadzwonił po 5 minutach mama powiedziała że jest na Florydzie u cioci Ellen bo musi odpocząć od tego miejsca . Rozumiem ją . Nie wiem czy sobie sama poradzę ale jak coś to mam Selenę . Ubrana byłam w dresy luźną koszulkę i stare conversy gdy nagle zadzwonił dzwonek do drzwi otworzyłam a w nich stanął przystojny blondyn
-Hej Niall co ty tutaj robisz -Hej Demi mogę wejść .

NIALL: Nie dawno poznałem piękną dziewczynę Demi jedyna w szkole nie kleiła się do mnie była obojętna . Ale była dla mnie miła i dobrze mi się z nią rozmawiało ogólnie jestem nie ufnym typem człowieka ufam tylko dla Justina ponieważ go znam bardzo długo i nigdy mnie nie zawiódł  . A więc postanowiłem że pojadę do Demetri . Gdy otworzyła drzwi zamurowało mnie była bez makijażu w dresie i w potarganych włosach . Wyglądała ślicznie .
A więc gdy się przywitaliśmy zapytałem czy wpuści mnie do środka zgodziła się
-A więc co Cię tu sprowadza .
-Wiesz co Demi . Tak się nazywasz prawda?
-Tak a z kąd wiesz ?
-Rozmawiałem o tobie z Justinem
-Tak a o czym dokładnie
-Nie wgłębiajmy się w szczegóły . Pomyślałem że wpadnę do cb i zobaczę jak się czujesz :)
-Czuję się dobrze
-Nie udawaj widzę że coś jest nie tak .
DEMI :
Mial rację wiedział że coś jest nie tak usiedliśmy na kanapie i zaczeliśmy rozmowę wszystko było ok ale on to zobaczył zobaczył moje rany . Zaczął mnie o to wypytywać ja tylko siedziałam nie patrzałam w jego oczy . Po policzkach zaczęły ściekać mi słone łzy . Niall powiedział : Przepraszam nie chciałam żebyś prze ze mnie płakała . Po czym mnie przytulił . Poczułam się dziwnie pierwszy raz przytulił mnie chłopak a w dodatku nie miałam makijażu w ogóle wyglądałam okropnie.
-Dlaczego to robisz ja nie potrzebuję litości .
-Co robię ? Jakiej litości ? O co ci chodzi ?
-Nie udawaj  . Wiem jak wyglądam
-Wyglądasz jak najpiękniejsza kobieta na świecie
-Niall czy mółgłbyś wyjść ?
-No dobrze ale pamiętaj ja się nad tobą nie lituję na prawdę cię lubię .
Nie mogłam tego zrozumieć do tej pory miła dal mnie była tylko Sel a no i jeszcze Justin . Ale ok muszę się przygotować do imprezy .
Do domu przyszła Selena i zapytała czy jestem gotowa ja na to że tak i zeszłam na dół .
Na imprezie poznałam trochę ludzi . Wypiłam też dużo piwa i wódki bawiłam się świetnie . Podszedł do mnie Niall poszliśmy na górę do pokoju byłam pod wpływem dużej dawki  alkoholu chłopak przyparł mnie do ściany i zaczął składać pojedyncze pocałunki na mojej szyi . Potem wpił się w moje usta odwzajemniłam pocałunek . Zdjął moją czarną kurtkę potem swoje spodnie i resztę garderoby . Zaczął rozbierać mnie z sukienki . byłam w samej bieliźnie zaczął całować mój brzuch i zchodzić coraz niżej aż do pokoju weszła selena i krzyknęła : DEMI NIALL CO TU SIĘ DZIEJE  . Ja nadal nie wiedziałam o co chodzi Selena ubrała mnie w sukienkę i zawiozła do domu Niall został na imprezie . Rano miałam mega kaca . Dopiero później wróciła do mnie pamięć obok mnie siedziała selena i przyglądała się .
-Hej Demi - Powiedziała przejęta .
-Hej miałam okropny  sen byłam na imprezie i Niall zaczął mnie rozbierać ale w ostatnim momencie pojawiłaś się ty.
-Demi ale to nie był sen .
-Nie mogłam w to uwierzyć . - On chciał mnie zgwałcić !
-Ale tego nie zrobił
 Z oczu płynęły mi strumienie łez  . Nagle do pokoju wszedł Niall . Selena zostawila nas samych
 -Jak mogłeś mi to zrobić  ?!
-Demi przepraszam byłem najebany nie myślałem trzeźwo
-Wujdź !!
-Ale wysłuchaj mnie
-Wyjdź ! proszę Cię !
-Ok ale trzymaj ten wisiorek i otwórz jak ci pozwolę ok
-Ok . Powiedziałam przez zęby . - A teraz wyjdź
Chłopak opuścił pokój . Dziwiło mnie to że widział mój gruby brzuch i nie uciekł . On jest naprawdę zwariowany . Zastanawiałam się co jest w wisiorku który mi dał ale jak kazał tak zrobiłam nie otworzyłam go . Czekałam aż mi pozwoli . to życie jest dziwne .

2013/11/23

Rozdział 1

DEMI :
Dziś rano wstałam bardzo chętnie ponieważ z delegacji miał przyjechać mój tata . Zobaczyłam na zegarek który wskazywał 5:15 tata miał być o 7:00 szybko wstałam z łóżka z szafy wyciągnęłam ubrania i poszłam do łazienki zrzuciłam z siebie piżamy i weszłam pod prysznic umyłam swoje włosy i ciało czekoladowym żelem  . Wyszłam z kabiny i dokładnie wytarłam swoje ciało po czym ubrałam się, wysuszyłam włosy, umyłam zęby, umalowałam się i uczesałam jak co dzień stanęłam na wagę niestety ale znowu przytyłam 2 kg a  przecież miało być odwrotnie :( Znowu zostanę wyśmiana i poniżona w szkole ale na szczęście mam Selenę . Wracając do tematu była już godzina 7:30 więc tata powinien już być w domu,gdy wyszłam z łazienki usłyszałam tylko krzyki mojej mamy i taty. Zeszłam na dół Ojciec  stał z jakąś młodą kobietą, która mogła by być moją starszą  siostrą moja Matka  płakała . Zapytałam ją  o co chodzi nie zwracając uwagi na tatę  
-Mamo co się stało ? 
-Zapytaj swojego tatusia 
-Tato co zrobiłeś mamie i kim jest ta kobieta ? 
-Córeczko nie złość się zaraz ci wszystko wyjaśnię . -Powiedział mój tata ze smutkiem
-Więc słucham ...
-Jest tak .Gdy byłem w delegacji poznałem Suzan i nie mogłem wytrzymać zakochałem się w niej ...
-Jak mogłeś? .. zaczęłam krzyczeć i płakać po czym przytuliłam moją mamę wiedząc że ją to boli jeszcze bardziej niż mnie . 
-Wyjdź z tąd . Powiedziałam ze łzami w oczach 
-Ale ja ... ja naprawdę nie chciałem Przepraszam . . Po czym opuścił dom .
Mama była załamana tak jak i ja no ale musiałam jeszcze się przemęczyć w szkole lekcje miałam na 9:00 więc mogłam jeszcze chwilę porozmawiać z mamą i jakoś ją uspokoić chociaż sama jeszcze nie wierzyłam w to co się  stało , Gdy już zaszłam do szkoły usłyszałam tylko śmiechy. T ak Ci ludzie śmiali się ze mnie z tego jak wyglądam na całe szczęście przyszła Selena i powiedziała żeby mnie zostawili . 
-Dzięki Selena . :(
-Nie ma za co w końcu jestem twoją przyjaciółką :) ..Powiedziała Sel
-Ale poczekaj Demi popatrz mi w oczy ... Płakałaś? Co się stało ? 
Opowiedziałam Selenie całą historię . Nic nie odpowiedziała po prostu mnie przytuliła . Wiedziała, że tego potrzebowałam chciałam żeby ta chwila trwała wiecznie ale jak zawsze w tym momencie zadzwonił dzwonek na lekcje miałam biologię . Jak zwykle pani wzięła mnie do odpowiedzi nic nie umiałam a może po prostu byłam za bardzo rozkojarzona . Do klasy wszedł nowy uczeń Niall . Był tajemniczy usiadł w ostatniej ławce całą lekcję się nie odzywał . Po lekcjach Selena zaprosiła mnie do swojego domu żeby szczerze pogadać .Nie miałam na to ochoty byłam zbyt zdołowana gdy wróciłam do domu zobaczyłam karteczkę na której napisane było : WRÓCĘ JUTRO W LODÓWCE MASZ KOLACJĘ . 
Nie miałam zamiaru jej jeść znowu bym przytyła . Wyjęłam z lodówki sok pomarańczowy i nalałam go do szklanki . Poszłam na górę i zaczęłam płakać jak małe dziecko : Dlaczego mi przytrafiają się takie rzeczy jestem gruba, brzydka,moja rodzina się rozpada ... Poszłam do łazienki wyjęłam żyletkę i zrobiłam sobie 3 głębokie rany to mi naprawdę pomagało . Wytarłam krew z podłogi i zatamowałam rany . Zobaczyłam telefon miała 11 nieodebranych połączeń od Seleny . Postanowiłam, że się trochę prześpię 
SELENA :

Jak ojciec Demi mógł jej to zrobić . Może zadzwonię do niej żeby z nią pogadać niestety nie odbiera  . Jezu może znowu to zrobiła ... Tak wiem że Demi się tnie tylko ja o tym wiem jak mogłam zostawić ją w takiej sytuacji samą wiem że powiedziała że chce być sama ale ona potrzebuje kogoś bliskiego  postanowiłam że pojadę do niej i zobaczę jak się czuję . Poszłam do łazienki odświeżyłam się trochę . Po czym wsiadłam do swojego samochodu .. Po drodze wypożyczyłam jakąś komedię romantyczną i kupiłam Lody truskawkowe zawszę tak robię gdy Demi jest smutna  .  Zaparkowałam samochód pod domem Demi i weszłam nigdy nie pukam zauważyłam że mamy Dems nie ma w domu podeszłam pod pokój Demi słychać było jak płacze Gdy weszłam zszokowało mnie to co zobaczyłam. Na podłodze znajdowała się kałuża krwi ... 
-Demi !! 
-Selena ! Co ty tutaj robisz ? 
-Miałaś tego nie robić 
-Przepraszam - Wyszeptała 
Poszłam po wodę utlenioną i bandaż . Po czym przyłożyłam na rany Demi na ręcę spływały mi jej łzy naprawdę myślałam że serce pęknie mi na milion kawałków . Nienawidzę gdy ona cierpi  . W tym momencie zadzwonił Justin mój chłopak ale odrzuciłam polączenie ale on ciągle się dobijał . Wyłączyłam telefon . Porozmawiałyśmy z Demi zaproponowałam film i lody .
-Demi może obejrzymy jakąś komedię i zjemy lody truskawkowe ? 
-Chętnie obejrzę film ale za lody podziękuję 
-Dlaczego ty kochasz lody 
-Już nie jestem gruba każdy się ze mnie smieje
-Nie mów tak jesteś śliczna Oni są głupi .! 
-Ok następnym razem zjem ok ? 
-OK - Wiedziałam, że następnym razem też coś wymyśli ale nie chciałam drążyć tematu . 
-W trakcie komedi przyjechał Justin z nowym kolegą Niallem 9 tak to ten nowy uczeń _ 
-Wiedziałem że Cię tu znajdę O hej Demi . 
-Nie mogę teraz rozmawiać 
-Dlaczego nie odbierasz ? - 
Justin chodźmy na dwór wyjaśnimy to sobie 
Zgodził się wyszliśmy na dwór a Niall został w domu 
DEMI : 
A więc w moim domu został Niall był przystojny ale pewnie ja dla niego wyglądałam jak pasztet . Trudno przyzwyczaiłam się do tego siedzieliśmy tam w milczeniu przez jakieś 10 min . W końcu niebiesko oki chłopak odezwał się 
-Hej niall jestem 
-Demi 
-Coś się stało dlaczego płaczesz 
-Nie twoja sprawa ... Po chwili przerwałam i przeprosiła chłopaka za swoje zachowanie 
-Przepraszam nie chciałam na ciebie naskoczyc mam poprsotu zły dzień . 
-Ok nie będę Cię o nic wypytywał 
Rozmawialiśmy z Niallem przez 2 godziny Sel wysłała mi tylko sms'a że wrócą z Justinem o 23:00 i że mnie przeprasza że zostawiła mnie samą z Niallem ale potem mi to wynagrodzi . 
Niall okazał  się fajnym chłopakiem i bardzo ładnie śpiewa nie wiem tylko dlaczego w szkole był taki tajemniczy . Ale poprawił mi humor jak nikt inny .
-Pamiętaj jesteś śliczna i nie zapominaj o tym 
 Gdy Justin z Seleną wrócili do domu byli zdziwieni zapytałam o co chodzi Justin powidział że Selena mi wszystko wyjaśni . 2 godziny później chłopcy opuścili mój dom a ja zapytałam Sel o co chodzi ta opowiedziała mi że Niall nie odzywa się do nikogo tylko do Justina i że dziwne jest to że ze mną rozmawiał . Powiedziała też coś co mnie zdziwiło : 
UWAŻAJ NA TEGO CHŁOPAKA JEST DZIWNY I NIEBEZPIECZNY . 
W sumie ja też jestem dziwna ale nie znaczy to od razu że jestem niebezpieczna . Ale lepiej nie będę go zaczepiała .