2014/02/26

ROZDZIAŁ 38



NIALL :

Nie wiem co się działo z Demi cały dzień się nie odzywała, dostałem tylko głupiego sms’a że jest ok i że jest bezpieczna. Co to ma znaczyć, że jest bezpieczna tamta dziewczyna weszła do naszego domu a teraz swobodnie chodzi na wolności a Demi mówi że jest bezpieczna ?  Czy tak ciężko odebrać telefon ? My tu odchodzimy od zmysłów. Dłużej tego nie wytrzymam nie wiem co dzieje się z moją dziewczyną. Powiedziałem chłopakom, że wychodzę jej szukać, nie może być daleko przecież nie zna tego miejsca.  Założyłem swoje Vansy i kurtkę po czym wyszedłem  z domu .

 Rozejrzałem się w dwie strony zastanawiając się w którą stronę mam iść . Wiem, że Demi uwielbia plaże więc może tam być ale przecież nie zna drogi. No nic może ktoś jej pokazał. Nie zastanawiając się dłużej ruszyłem w tamtym kierunku.  Niestety nie było jej tam, przeszedłem plaże wzdłuż ale jej tam nie było. Wybrałem się do galerii niedaleko po butelkę wody ponieważ po długich poszukiwaniach chciało mi się pić. Przechodząc obok kawiarni zauważyłem, że obok jakiejś dziewczyny siedzi moja zguba. Z jednej strony byłem zdenerwowany bo cały dzień się martwiłem i jej szukałem a z drugiej strony cieszyłem się bo była bezpieczna i miło spędziła czas zapominając na chwilę o tym co się stało. Przyglądałem się jej chwilę a jej twarz promieniała radością ale Demi nie zauważyła mnie bo była pochłonięta rozmową z blond pięknością. 

  DEMI : 

   Trochę się zasiedziałam z Leen więc postanowiłyśmy udać się w drogę powrotną do domu a przy wejściu do kawiarni zauważyłam Nialla który bacznie się nam przyglądał ciekawe dlaczego nie wszedł wcześniej do środka i skąd wiedział, że tam jesteśmy. Podeszłam do chłopaka łapiąc go w pasie i całując w policzek.

-Leen to jest Niall mój chłopak, Niall to Lenn. 
-Miło mi - Odpowiedzieli  w tym samym momencie. 
-Demi szukałem Cię cały dzień martwiłem się o ciebie nie dawałaś żadnego znaku życia 
-Ale żyję idziemy do domu ? 

Na twarzy Nialla jakby złagodniała po czym złapał mnie za rękę i zaproponował Leen żeby zjadła z nami kolację wtedy ona odmówiła bo powiedziała, że musi wrócić do swojego chłopaka wtedy wpadłam na genialny pomysł żeby zrobić podwójną randkę czy coś w tym stylu, dziewczyna zastanowiła się po czym powiedziała, że jeżeli on się zgodzi to wpadną. Wymieniliśmy się numerami telefonów i każda z nas poszła w swoją stronę. Niall zapytał mnie skąd znam Leen , wtedy opowiedziałam mu jak się poznałyśmy i kim ona jest. 

-Widzę, że dobrze się zabawiałyście - Powiedział Niall ze złośliwym uśmiechem 
-Co masz na myśli
-Nic
-No ja myślę 
-Nie gniewasz się ? 
-Nie 
-A dasz buzi ? 
-Nie 

NIALL :

No i znowu powiedziałem coś nie tak ? To był tylko żart. Przez całą drogę do domu Demi nie odezwała się do mnie, nie rozumiem dlaczego przecież to nic wielkiego. Kobiety.... Przed domem złapałem ją za rękę ale Demetria wyrwała swoją dłoń z  mojego uścisku i weszła do domu trzaskając drzwiami. Wszedłem za nią a chłopaki tylko przejechali po mnie wzrokiem i zapytali co się stało, wtedy tylko wymamrotałem coś pod nosem. Wyciągając z lodówki piwo przeklinałem pod nosem wtedy do kuchni wparował David mówiąc, że Demi to nie Kate i nie ucieknie jak ona po jednej kłótni . Wtedy wszystkie wspomnienia wróciły nie wytrzymałem i wymierzyłem cios w twarz chłopaka. Upadł na ziemię po czym szybko się ocknąłem podniosłem go przepraszając

-Przepraszam stary nie chciałem
-To ja przepraszam wiem że nie lubisz o tym gadać. Zależy Ci na tej dziewczynie prawda ? 
-Na Demi ? Tak bardzo wypełnia tą pustkę we mnie kiedy nie ma jej przy mnie czuję się zagubiony a kiedy jest czuję takie ciepło w środku jej oczy,uśmiech, oczy jest taka idealna, wtedy kiedy śpi i kiedy się śmieje. Czasami się kłócimy nawet jak nawalę po całej linii ona mi wybacza jest w niej coś magicznego że nawet kiedy jestem wkurzony na cały świat sama jej obecność sprawia, że się uspokajam i jest dobrze, nie mógł bym jej stracić dlatego tak się zachowuje, jak dupek. Nie umiem pokazać jej jak bardzo mi zależy
-Ona o tym wie. A teraz idź na górę do swojej dziewczyny i pogadaj z nią. I jeszcze jedno.. powiedz jej o Kate. 

Postanowiłem uczynić jak powiedział mi David. Po cichutku wszedłem po schodach i zajrzałem do pokoju Demi. Dziewczyna siedziała na łóżku. Nie płakała ale oczy miała zaszklone więc podszedłem do niej i usiadłem obok. Wypuszczając powietrze powiedziałem tylko proste przepraszam mam nadzieję że Demi zrozumie że przeprosiny są prosto z serca. Demetria nadal się nie odzywała więc postanowiłem jej opowiedzieć historię z Kate żeby zrozumiała moje zachowanie. 

-Słuchaj... Kiedyś miałem dziewczynę miała na imię Kate ... Kochałem ją myślałem, że będziemy ze sobą już zawsze byłem szczęśliwy układało nam się bardzo dobrze, pewnego dnia powiedziałem jej coś niemiłego i wyszła z domu. Nie wybiegłem za nią ponieważ wiedziałem że musi ochłonąć ale następnego dnia kiedy wybrałem się z kumplami na miasto zobaczyłem ją ..... z innym mężczyzną. Wbiła mi nóż w plecy. Wolałbym dostać od kogoś sto razy w twarz niż czuć to co wtedy. Załamałem się. Straciłem dziewczynę którą kiedyś kochałem.Tą historią nie chcę powiedzieć Ci że po tym zdarzeniu nikogo tak nie pokochałem chociaż to prawda ale nie smuć się. Ciebie nie kocham tak jak kochałem Kate to jest coś więcej jesteś jedyna. Chcę tylko powiedzieć że nie zniósł bym czegoś podobnego drugi raz. I zawsze jak się kłócimy boję się że Cię stracę. 

DEMI 

Kiedy usłyszałam historię Nialla całkowicie się rozkleiłam. Przytuliłam go i powiedziałam mu że ze mną tak nie będzie i nigdy go nie zostawię . 

-Na zawsze ja, na zawsze ty 
-Na zawsze my


2014/02/24

ROZDZIAŁ 37

DEMI 

Stałam przed drzwiami i sama nie mogę opisać co się ze mną działo byłam bardzo przerażona a nogi ugięły się pode mną zastanawiałam się czy wejść, zrobiłam jeden krok w tył po czym znów w przód łapiąc klamkę zastanowiłam się i znowu ją puściłam a gdy już kierowałam się do odwrotu otrzymałam SMS'a 

WIEM ŻE TAM JESTEŚ SŁYSZĘ TWÓJ ODDECH NO CHODŹ. CZYŻBYŚ SIĘ BAŁA ?

Wtedy już miałam stu procentową pewność że ktoś tam jest podeszłam jeszcze raz do drzwi i przyłożyłam ucho do drzwi ale niczego nie usłyszałam postanowiłam więc wejść.Przekręciłam klamkę powoli a serce przez chwilę jakby przestało m bić lekko popchnęłam drzwi. 

W środku zastałam totalny bałagan wszystko było poprzewracane a ze zdjęcia wydrapana moja twarz. Wtedy ujrzałam ją po raz pierwszy stała w oknie odwrócona tyłem więc nie zobaczyłam jej twarzy była wysoka i miała ciemne włosy. Szybko wpadłam w panikę i zaczęłam krzyczeć a dziewczyna pokazała mi dwa palce na znak pokoju i wyskoczyła przez okno. 

Do pokoju wbiegli chłopcy rozglądając się po powierzchni i wyglądając przez okno. Byli zdziwieni i nie wiedzieli co się stało. Marcus zapytał mnie co zobaczyłam ale ja nie dałam rady wydusić z siebie ani jednego słowa wtedy chłopak trochę głośniejszym tonem powtórzył pytanie.

-Daj jej spokój -Powiedział Niall
-Ale muszę wiedzieć co się stało -Odparł Marcus - Więc co się stało ?!
-Powiedziałem daj jej spokój i wyjdź stąd !! 

Chłopak podniósł ręce w geście obronnym i razem z resztą wyszli z pokoju wtedy zostałam sama z Niallem pomógł mi wstać z podłogi i usiedliśmy na łóżku. Na szczęście o nic mnie nie wypytywał a nawet jak by do w tamtym momencie nie byłam w stanie mu racjonalnie odpowiedzieć. Przyniósł mi koc i usiadł obok mnie a kiedy już się uspokoiłam na tyle żeby wydusić z siebie parę słów powiedziałam : 

-Ona tutaj była, stała w oknie .. Nie widziałam jej twarzy ii....

Nie byłam w stanie nic więcej powiedzieć bo z oczu zaczęły spływać mi łzy. Ale Niall zrozumiał co mu powiedziałam i powiedział że nie muszę kończyć. 

NIALL : 

Nie wiem co tam się stało i dlaczego moja księżniczka tak się przestraszyła ale nie mogłem jej wypytywać w tamtym momencie bo wiem że na razie chce o tym jak najszybciej zapomnieć. Kiedy Demi zasnęła zszedłem na dół żeby powiedzieć chłopakom że taka sytuacja nie może się już nigdy więcej wydarzyć. Ale miałem jeszcze do pogadania z Marcusem  w sprawie tego jak zachował się wobec mojej księżniczki. Podszedłem do niego i złapałem za koszulkę i rzuciłem nim o regał który stał niedaleko po czym rzuciłem się na niego i zacząłem okładać jego twarz pięściami. Po kilu sekundach chłopakom udało się odciągnąć mnie od Marcusa.

-Co ty do cholery robisz Horan ?! -Zapytał rozzłoszczony David 
-Nie widział, że Demi nie chce o tym mówić ?! Jeszcze raz taka akcja i rozwalę ci łeb słyszysz ?!

Marcus nie zareagował wiedział, że jak jestem w takim stanie to nic mnie nie powstrzyma, wtedy po prostu wpadam w furię i zachowuję się jak bestia powiedział tylko krótkie sorry i jak gdyby nigdy nic poszedł zrobić sobie jedzenie. W tamtym momencie miałem go w dupie więc powiedziałem chłopakom że nie zniosę dłużej tej sytuacji i że musimy wytropić tą dziewczynę. 

DEMI

Obudziłam się kilka godzin po zdarzeniu bo była dopiero 14:00. Niall mówił, że tutaj będę bezpieczna i nic mi nie grozi a tymczasem ta dziewczyna włamuje się do domu, to jest chora sytuacja ale wiem, że nie mogę dać tego po sobie poznać więc poszłam do łazienki umyć wtarz bo makijaż rozmazał mi się całkowicie. Założyłam na siebie dłuższe spodnie trampki i zielony płaszcz a do tego okulary przeciwsłoneczne bo pomimo tego że była jesień słońce raziło w oczy. 

Po cichu wymknęłam się z domu tak żeby nikt nie zauważył mojej nieobecności, idąc drogą włączyłam sobie melodię a w głowie układałam do niej tekst mijałam mnóstwo ludzi a co było dziwne na ich twarzach gościł uśmiech i każdy był dla siebie życzliwy, w tak ponurym mieście każdy miał w sobie na tyle ciepła żeby pomóc starszej pani albo koledze w potrzebie, na tyle ciepła żeby po prostu uśmiechem rozpromienić dzień komuś innemu. Te miasto było wyjątkowe i od razu poprawił mi się humor. 

Zapytałam pewnej dziewczyny czy w  pobliżu nie ma żadnej plaży a ta odpowiedziała mi że jest dosyć niedaleko ale mogę nie trafić, podziękowałam za informację a gdy chciałam się zawrócić dziewczyna zatrzymała mnie i powiedziała że może mnie tam zaprowadzić. Zgodziłam się i przedstawiłam się ale ona znała moje imię z internetu mniej jednak nie robiło to na niej wrażenia, oczywiście powiedziała że moja muzyka ją zainspirowała co mnie bardzo ucieszyło. Okazało się że ma na imię Leen.

Była bardzo miła dowiedziałam się że przeprowadziła się tutaj do swojego chłopaka. Fajnie  mi się z nią rozmawiało opowiedziałam jej dlaczego się tutaj znalazłam . Nie wiem dlaczego bo miałam nikomu nie mówić nawet Selena o tym nie wiedziała ale czułam że mogę jej zaufać. Miała podobne poczucie humoru i lubiła podobne rzeczy, po kilkunastu minutach znalazłyśmy się na plaży a ja zaproponowałam jej żeby ze mną została jeżeli nie ma planów. Dziewczyna zastanowiła się chwilę po czym się zgodziła i kupując kawę przechadzałyśmy się wzdłuż plaży. Puściła muzykę z telefonu zazwyczaj nie lubię jak ktoś to robi bo to mnie rozprasza ale akurat trafiła w mój gust muzyczny. Zaczęłyśmy śpiewać piosenki i się wygłupiać a miny przechodniów były bezcenne. Nagle zauważyłam że mam 5 nieodebranych połączeń od Nialla napisałam mu tylko sms'a że wszystko jest ok i żeby się nie martwił. 

Poszłyśmy z Leen do galerii niedaleko i usiadłyśmy przy lodziarni wyczerpane długim spacerem. 

-Nie jesteś taka jak myślałam
-A co to znaczy ? 
-No bo myślałam że raczej zadajesz się z ludźmi z wyższych sfer i jesteś taka jak reszta
-Spokojnie ja wiem co to znaczy być poniżaną i wiem że każdemu należy się szacunek.

Leen na początku nie zrozumiała o co mi chodziło aż wyjaśniłam jej moją historię i to jak byłam poniżana w szkole. Wtedy nic nie mówiąc przytuliła mnie. Wtedy dotarło do mnie że naprawdę mogę jej zaufać.

Coś ostatnio mało komentujecie :C





2014/02/22

ROZDZIAŁ 36

Kiedy nakarmiłam już te bestie zabrałam się za pałaszowanie swojej porcji a chłopcy siedzieli w salonie i o czymś rozmawiali, niestety nie mogłam usłyszeć bo mówili szeptem czasem usłyszałam pojedyncze słowo kiedy któryś z nich pod wpływem gniewu unosił swój ton. Zadziwiło mnie to, że do kuchni wszedł Niall, przecież reszta omawiała coś ważnego, jak gdyby nigdy nic wyciągnął z lodówki sok pomarańczowy i nalał go sobie do szklanki nie zwracając na mnie uwagi. Postanowiłam więc wejść na twittera

,,PODOBA WAM SIĘ NOWA PIOSENKA ? "

Po czym dorzuciłam link gdzie znajdował się trzydziesto sekundowy kawałek. Znalazłam też zdj gdzie idę gdzieś z Justinem i Seleną które podpisane było ,, Lovato z chłopakiem i przyjaciółką ". Postanowiłam odpisać tej dziewczynie, że Justin to nie mój chłopak, już zawsze tak będzie ? Każdy chłopak z którym będę widziana będzie moim kochankiem ? Mam nadzieję, że nie. Wyciszyłam telefon i widząc że Niall opiera się o blat zaplotłam swoje ręce wokół jego tali wtedy on odwrócił głowę i lekko się uśmiechnął. Widziałam że coś krąży mu po głowie ale nie miałam pojęcia co. 

-Niall co się dzieje  ?
-Boję się 
-Czego się boisz 
-Boję się że któregoś dnia obudzę się a ciebie nie będzie przy mnie, że nie będę mógł Cię dotknąć ani zobaczyć twojego uśmiechu, tego że to co jest między nami może kiedyś zniknąć, cały czas mam to przed oczami. Demi ja po prostu nie chcę Cię stracić jesteś dla mnie wszystkim gdyby Ciebie zabrakło byłbym nikim.

Do oczu zaczęły napływać mi łzy. Dlaczego Niall myśli że nadejdzie taki dzień, tak czasem się kłócimy ale to jest normalne. 

-Przestań tak mówić to co jest między nami jest wyjątkowe i nikt ani nic tego nie zniszczy. Na zawsze ja na zawsze ty 
-Na zawsze my 

Niall pocałował mnie w czoło po czym wtulił się we mnie, ale naprawdę nie wiem co go napadło bo przecież jeszcze godzinę temu jedliśmy razem kolację i wszystko było ok. No ale już wszystko jest wyjaśnione. Złapałam go za rękę i weszliśmy do salonu gdzie chłopcy oglądali film. 

-Kobieto jak ty to robisz ?
-Co ? 
-Za naszych czasów kiedy Niall był wkurzony zamykał się w pokoju albo wybuchał że nie dało się do niego podejść
-Mam swoje sbosoby 

Chłopcy popatrzyli się na siebie i zaczęli się śmiać, nie wiem czy to było zabawne ale okej. Usiedliśmy na kanapie oglądając film ale po kilkunastu minutach prawie każdy już spał ... prawie Liam jeszcze oglądał postanowiłam się wypytać go trochę o mojego chłopaka.

 Dowiedziałam się że są bardzo znani w tej dzielnicy bo kiedyś załatwiali dużo interesów handel i ogólnie mieli dosyć nieprzyjemne zajęcie ale kiedy złapali jednego z członków ich ekipy za zabójstwo stwierdzili, że na parę lat zawieszają interes bo policja ich tropiła po czym Niall musiał się wyprowadzić wtedy nie odzywali się do siebie chyba że mieli mniejsze zlecenia w mieście. A potem to już to o czym wiem Niall przeprowadził się do LA i prowadził spokojne życie.

Liam był ogólnie bardzo zabawny i fajnie mi się z nim rozmawiało ale zadzwonił do mnie telefon więc musiałam wyjść. Chyba była to pomyłka bo nikt się nie odezwał. Robiło się dosyć późno więc zniosłam koce z góry i okryłam nimi chłopaków żeby nie zmarzli po czym sama poszłam do sypialni żeby zabrać ubrania. 

Poszłam do łazienki biorąc prysznic zauważyłam że na moim ciele jest wiele siniaków na miednicy,w okolicy brzucha i na udach. Przestraszyłam  się ale stwierdziłam że może to przez przypadek bo ogólnie jestem niezdarna.Wyszłam z pod prysznica i delikatnie otarłam skórę ręcznikiem po czym wysuszyłam włosy i założyłam na siebie koszulkę Nialla i swoje krótkie spodenki po czym usiadłam na łóżku wcierając krem do rąk kiedy do pokoju wszedł mój chłopak. 
Niall podszedł do mnie i złapał mnie za udo po czym przyciągną do siebie całując mnie po szyi 

-Nie dzisiaj

Chłopak nie zwracając na mnie uwagi kontynuował po czym lekko go odepchnęłam. Niall widząc moje siniaki przestraszył się i zrozumiał o co mi chodziło .

-Ja to zrobiłem ? 
-Nie wiem 
-Przepraszam Demi 

Na jego twarzy wymalowało się przerażenie ale ja sama nie wiedziałam skąd to się wzięło tak też mu powiedziałam. Niall powiedział że rano idziemy do lekarza czy tego chcę czy nie. Musiałam więc się zgodzić chociaż niechętnie. Położyliśmy się wygodnie na łóżku po czym chłopak delikatnie objął mnie w tali pytając czy nie boli. Odparłam że nie i usnęłam. 

Rano wstałam a Nialla nie było obok zeszłam więc na dół gdzie też nikogo nie było. Zobaczyłam tylko że na stole leżała karteczka myślałam, że to od Nialla ale to nie jego charakter pisma. 
CZEKAM W SYPIALNI 

Po czym dostałam sms'a od nieznajomego numeru 

WIDZĘ ŻE UMIESZ CZYTAĆ

Bałam się ale weszłam na górę i stanęłam przed drzwiami moje serce podeszło do gardła i nie wiedziałam co czeka mnie za drzwiami


2014/02/19

ROZDZIAŁ 35

DEMI 

      Jak już wspomniałam zatrzymaliśmy się przed budynkiem gdzie czekał na mnie mój menadżer . 
-Spóźniliście się dwie minuty
-Przepraszam my...
-Szybko wchodźcie 

Nie dał mi dokończyć, przecież to tylko dwie minuty. Czułam dużą presję ponieważ nie wiedziałam czy ta dziewczyna mnie nie śledzi a poza tym nie mogę kontaktować się z mamą a no i w szkole też nikt nie wie co się ze mną dzieje, ale muszę zaufać Niallowi. Weszliśmy do budynku po czym skierowaliśmy się do windy w której wybraliśmy piętro na którym znajdowało się studio, było lepsze od tego w moim mieście skórzane kanapy profesjonalny sprzęt i ogólnie robiło mega wrażenie. 

Podszedł do mnie kierownik muzyczny i powiedział że jak zaświeci się czerwona kontrolka puszczą muzykę i wtedy już wszystko się nagra, spytał mnie też czy będzie trzeba zasłonić rolety żeby mnie nie rozpraszać, uważałam że nie będzie to potrzebne bo kiedy śpiewam odpływam do innego wymiaru w którym czuję się dobrze i wtedy już nic mi nie przeszkadza to najlepsze uczucie na świecie w sercu od razu robi się cieplej i to pomaga mi wyzbyć się wszystkich złych emocji, mogę być po prostu sobą. Weszłam więc do pomieszczenia w którym miałam nagrywać i słysząc pierwsze nuty zamknęłam oczy i pozwoliłam aby nuty mnie poprowadziły. 

SELENA

Martwię się o Demetrię od kilku dni nie ma jej w szkole i jej telefon jest wyłączony, normalnie to nawet jak stało się coś poważnego to dawała mi znak a teraz jest zupełnie inaczej, pustka ... W sumie Nialla też nie ma więc mogli razem wyjechać na kilka dni żeby odciąć się od świata, ale Demi powinna mi chociaż o tym powiedzieć, coś mi tutaj nie gra... Tym razem zadzwonię do Nialla i mam nadzieję że odbierze Pierwszy sygnał nic ... drugi nic ... no co jest 
-Kur**
-Ejeje nie tak ostro 
-O przepraszam ja .... bo myślałam ....
-Ok ok rozumiem .
-Co się dzieje dlaczego Demi nie odbiera i gdzie wy jesteście ?!
-Jesteśmy w bezpiecznym miejscu .
-Jak to w bezpiecznym miejscu ? A co z Los Angeles co wam tu grozi ? 

Rozmowa z Niallem była bardzo krótka powiedział tylko że na razie nie mogą wrócić. Co było jeszcze dziwniejsze no bo co to za tajemnica ?! 

NIALL: 

Nie mogłem powiedzieć Selenie prawdy bo martwiła by się i zadawała  by mnóstwo pytań na które sam nie znam odpowiedzi powiedziałem więc tylko że jesteśmy bezpieczni i pod pretekstem tego że Demi mnie woła zakończyłem rozmowę . Wiem że było to dosyć chamskie ale nie mogłem inaczej, dlaczego ja zawsze pakuję się w kłopoty ?

 Gdy Demi skończyła nagrywać przesłuchaliśmy materiał który był genialny ale właściciel wytwórni powiedział, że musimy to nagrać jeszcze kilka razy bo Demi w kilu miejscach nie trafiła w dźwięk. Dla mnie to było dziwne bo piosenka była idealna ale pewnie się nie znam więc się nie odzywałem i poprosiłem o  kilku minutową przerwę dla Demetrii żeby mogła się czegoś napić. 

Złapałem za wodę niegazowaną i podałem jej pytając czy nie denerwuje jej to że musi cały czas coś powtarzać , na co tylko zaśmiała się i pocałowała mnie w policzek wracając do pracy. Widziałem że jest w swoim żywiole, kochałem patrzeć jak nagrywa bo widać było że to ją uszczęśliwia a uśmiech na jej twarzy to uśmiech na mojej twarzy i sercu, powinna teraz się trochę odstresować po tej sytuacji.

DEMI 

Wiem, że Niall kiedyś grał na gitarze więc zapytałam go czy nie mógł by zagrać jednej piosenki tak na próbę 

-Nie Demi to było wieki temu i nic nie pamiętam 
-No proszę zrób to dla mnie 
-Ok ale ty będziesz musiała sie odwdzięczyć
-No jasne. A w jaki sposób.
-Dowiesz się później 

Na szczęści zgodził się i patrząc w nuty zaczął grać, było to dosyć wolne ale później Niall oswoił się z gitarą i grał z doskonałą precyzją postanowiłam więc się do niego dołączyć i zaczęłam śpiewać piosenkę .



Kiedy Niall zagrał solówkę na koniec wiedziałam że zna się na rzeczy bo mocno się wczuł. Złapałam go za rękę i zapytałam jak mam się odwdzięczyć. 

-Dowiesz się w domu.
-Czy ty składasz mi niemoralną propozycję kochanie ? 
-Dowiesz się w domu.

Niall myśli tylko o jednym. Spakowaliśmy moje rzeczy do torby i podziękowaliśmy wszystkim za współpracę. Ochroniarz zaprowadził nas pod same drzwi samochodu. Niall usiadł za kółko a ja włączyłam radio po chwili zostało ono jednak wyłączone.

-Dlaczego wyłączasz ?
-Bo w uszach cały czas mam twoją piosenkę i twój głos.
-I co masz juz obrzydzenie do muzyki ? - Powiedziałam i nie wiedziałam co o tym myśleć
-Nie, źle mnie zrozumiałaś mam twój głos w uszach i nie chcę go zagłuszać bo twój mi się podoba najbardziej na całym świecie

Nie mogłam opanować się od śmiechu Niall wyjaśniał mi to z takim przejęciem wyglądało to naprawdę zabawnie. Musiałam wyjąc chusteczki ze schowka bo załzawiły mi oczy .

-Kochanie czy coś Cię bawi ? 
-Ty Horan 
-A co ja robię 
-Nic nie robisz jedź dalej 

Niall szczerze się uśmiechnął i nie wnikając w sprawę zaparkował samochód pod domem. Wysiadając otworzył  mi drzwi i zamknął auto. Łapiąc mnie za rękę otworzył drzwi i wszedł za mną chłopców nie było akurat w domu. Niall powiedział że mogę mu sie odwdzięczyć. 
-Ale teraz ?!
-No tak możesz usmażyć mi naleśniki.

Znów wpadłam w histeryczny śmiech i nie mogłam się opanować więc usiadłam na kanapę zasłaniając twarz poduszką, Niall podszedł do mnie mówiąc że ma nienormalną dziewczynę a po chwili głupawka przeszła na niego i teraz oboje siedzieliśmy i się śmieliśmy jak dzieci, podczas gdy do domu wparował Marcus z Davidem i dziwnie na nas patrząc usiedli na kanapie i wpatrywali się w nas i powiedzieli że jesteśmy mega dziwni kiedy ja już opanowałam się na tyle żeby wydusić kilka słów powiedziałam że to taki dzień i idę robić naleśniki dla Nialla . 

-Słuchaj stary twoja dziewczyna robi Ci jedzenie ? Gdzie ją znalazłeś ? 

Usłyszałam uśmiechając się do siebie zapytałam resztę czy są głodni na co szybko odpowiedzieli a do domu wparowała reszta chłopaków więc wiedziałam że muszę zrobić dużo porcji powoli przyzwyczajałam się do pobytu tutaj



2014/02/15

ROZDZIAŁ 34

  DEMI

Na skórzanej kanapie siedzieli chłopcy i chyba nie byli zdziwieni moją osobą bo po prostu wstali i przywitali się z nami. 

-Hej ja jestem Marcus - Powiedział czarnoskóry mężczyzna
-Ja jestem Michael a to Liam i David .

Przedstawiłam się chłopcom a oni wrócili do swojego zajęcia. Nadal byłam zła na Nialla więc rozejrzałam się po domu i poprosiłam Marcusa żeby pokazał mi gdzie jest łazienka i gdzie mogę zostawić torby, chłopak bez wahania wstał i poprowadził mnie na górę gdzie znajdował się wąski korytarz na jego końcu była łazienka a po lewej stronie pokój Nialla ... Podziękowałam Marcusowi i weszłam do toalety żeby poprawić makijaż i uczesać włosy. Oparłam się o umywalkę i spojrzałam w lustro i zdałam sobie sprawę dokąd moje życie pędzi. 

NIALL 

Wiedziałem, że moja dziewczyna jest na mnie zła ale muszę obgadać wszystko z chłopakami żeby wiedzieli o co dokładnie chodzi i co mają robić. 

-Słuchajcie mamy małe kłopoty
-Jasne Horan zawsze = się kłopoty
-Zamknij się David i słuchaj 

David podniósł ręce w geście obronnym i słuchał co mam do powiedzenia. 

-Ktoś włamał się nam do domu i wysyłał sms'y do Demi widział każdy jej ruch to jak się ubiera i z kim rozmawia przez telefon musimy ją chronić wiecie o co chodzi. 
-Jasne nie jesteśmy dziećmi broń mamy w schowku i będziecie bezpieczni nie masz się o co martwić.

Wiedziałem że każdy wie co ma robić . Wszedłem do kuchni po czym zajrzałem do lodówki wyciągając z niej butelkę wody żeby zanieść ją Demi bo pewnie jest spragniona po podróży ale wstydzi się zejść a mnie nie poprosi bo jest zła pukając do pokoju usłyszałem tylko cichutkie 
-Kto tam ?
-Książę z bajki
-Nie te drzwi 
-Ale ja słyszę moją księżniczkę - powiedziałem wchodząc do środka  i opierając się o futrynę


Przyniosłem Ci wodę. Powiedziałem po czym postawiłem butelkę na stoliku obok łóżka. Nie mogłem dłużej patrzeć jak Demi jest smutna to mnie rozwalało od środka. Złapałem ją za dłoń po czym przysunąłem się trochę bliżej, nie wiedziałem co mogę zrobić żeby ją rozweselić więc zacząłem nucić naszą ulubioną piosenkę z reklamy gum do żucia a Demi dośpiewała końcówkę i się uśmiechnęła chodź wiedziałem że to nie załatwi całej sprawy. 

-Demi przepraszam ale naprawdę się o ciebie boję
-Dobrze  już jest ok.

DEMI 

Nie mogę dłużej gniewać się na Nialla ten chłopak ma coś w sobie co powoduje że nogi się pode mną uginają. Niall podszedł do pokoju obok skąd przyniósł mi iPhone'a i powiedział że to za to że mój stary telefon wylądował na ulicy. Podziękowałam mu całusem.

 Położyłam się na łóżku wtulając głowę w poduszkę i wpatrywałam się w Nialla który grał na telefonie w jakieś gry chciałam zasnąć ale nie udało mi się to więc weszłam na twittera dałam parę follow dla moich fanów i napisałam że nie mogę spać dostałam mnóstwo odpowiedzi żebym pomyślała o czymś miłym albo włączyła sobie muzykę niektórzy po prostu pisali że jestem piękna a no i żeby nie było tak słodko było parę tweetów o mojej tuszy ale nie zwracałam na nie uwagi. Fajnie było czytać coś takiego ,, omg Demi dała mi follow " albo że uratowałam komuś życie wtedy wiem że mój wysiłek nie poszedł na marne i od razu humor mi się poprawia. W trendach w moim kraju było #Lovatic więc weszłam i sprawdziłam o co chodzi i ludzie pisali tam o mnie i utworzyli taki fandom. Mam własny fandom nie wierzę. Postanowiłam, że coś z tym zrobię żeby wiedzieli że to widzę . Napisałam więc 

,,Dobranoc @niallhoran i #Lovatic Kocham was " Po czym odłożyłam telefon

Rano obudziłam się a Nialla nie było obok więc zeszłam na dół na śniadanie gdzie siedzieli wszyscy i jedli z apetytem. Naprawdę bardzo zabawnie to wyglądało. Chłopcy pomachali mi na przywitanie i zaczęli rzucać się płatkami łącznie z moim .

-Ejejej chłopcy spokój.
Dobrzee - Powiedzieli wszyscy razem.

Dzisiaj muszę jechać do studia nagrać piosenkę czy to nie będzie jakiś problem  ? Niall powiedział że mnie tam zawiezie ale będzie musiał być cały czas w pobliżu. Oczywiście się zgodziłam dla mnie to żaden problem a nawet plus.
,,Szykujcie się na coś nowego " napisałam na twitterze po czym spakowałam wszystkie potrzebne mi rzeczy i ruszyliśmy  pod budynek studia

Wiem że krótki rozdział ale jest 23:30 i lepiej dodać krótki niż wcale :)

2014/02/13

ROZDZIAŁ 33 2/2

DEMI

Byłam przerażona Niall kazał mi poczekać na dole a sam pobiegł sprawdzić czy nikogo nie ma na górze.Ja w tym czasie rozglądałam się na dole. Znalazłam tylko karteczkę ale postanowiłam jej nie dotykać przed przyjazdem policji żeby nie zostawić odcisków. Kto mógł to zrobić przecież nie miałam żadnych wrogów no rozumiem że w szkole nie byłam zbyt lubiana ale to nie powód żeby demolować mi cały dom. Zniknęła tylko jedna rzecz z salonu było to zdjęcie moje i Nialla co było dziwne bo biżuteria i inne cenne przedmioty walały się porozrzucane po pokoju. Może to jakiś psychopata a może ktoś próbuje się zemścić na moim chłopaku który kiedyś miał do czynienia z takimi ludźmi . Po chwili w progu zjawiła się policja 

-Dzień dobry czy to pani wzywała policję ? 
-Nie to był mój chłopak jest na górze. 
-Czy zauważyła pani coś podejrzanego nie wiem morze ktoś kręcił się kiedyś obok domu ?
-Nie ... no w sumie było tu kilkoro paparazzi ale oni raczej tego nie zrobili a w salonie znalazłam karteczkę ale nie otwierałam jej żeby nie znalazły się tam moje odciski. 

Jeden z policjantów pokiwał głową na znak zrozumienia i zaczął rozglądać się po domu. Następnie z czarnej walizki wyjął białe rękawiczki i otworzył kopertę. 
TO NIE KONIEC SUKO BYŁO NIE NISZCZYĆ MI ŻYCIA

Nie wiedziałam o co chodziło, przecież ja nikomu nic nie zrobiłam dlaczego ktoś tak myśli ? Z góry zszedł Niall i powiedział że piętro jest nienaruszone i zaczął objaśniać wszystko policjantom a oni powiedzieli że zebrali już wszystkie materiały i żebyśmy zgłosili się jutro na komendę. Rozejrzałam się dookoła i stwierdziłam że musimy posprzątać w domu i wstawić dodatkowe zamki. Ale wiem że to nie jest koniec i na tym się nie skończy i nie ukrywam że trochę się boję. 

Sprzątając zauważyłam damski kolczyk był cały złoty i długi na pewno nie był mój bo ja takich nie noszę . Szybko zawołałam Nialla i pokazałam mu to co znalazłam. To wszystko robiło się coraz dziwniejsze. No nic kolczyk schowałam głęboko do szuflady i odłożyłam odkurzacz bo nie dam rady dzisiaj nic robić to wszystko nie daje mi spokoju. Niall cały czas był przy mnie i dzięki temu czułam się bardziej bezpieczna. Ale co będzie jak będę chciała się wybrać na zakupy i Nialla nie będzie ? 

Nagle dostałam sms'a od jakiegoś nieznajomego numeru 
I JAK PODOBAŁ SIĘ PREZENT ? 

Ten ktoś ma nawet mój numer telefonu, ale skąd ? Teraz już wiem na sto procent, że te włamanie nie było przypadkowe. Postanowiłam jednak odpisać ? 

CZEGO ODE MNIE CHCESZ ? 

Nie dostałam jednak odpowiedzi. A może ta osoba gra ze mną w jakąś umysłową grę. No nic nie mogę dać mu a raczej jej wygrać muszę być silna i nie dać się zastraszyć. Włączyłam więc piosenkę która zawsze mnie uspokajała . Zadzwoniła do mnie Selena a ja kompletnie zapomniałam o tym że mieliśmy z nimi wyjść. 
Wyjaśniłam jej że jestem zajęta i Niall źle się czuje nie chciałam wszystkiego wygadać. Selena chyba się zasmuciła ale nie mogę narażać jej na coś takiego a co jeśli ta dziewczyna mnie śledzi ? Znowu dostałam sms'a

FAJNA PIOSENKA A NO I NIE ŁADNIE TAK OSZUKIWAĆ PRZYJACIÓŁKĘ

Teraz to już zabawa się skończyła pamiętam tę akcję z Harrym kiedy pozakładał nam kamerki w domu ale on jest w więzieniu i raczej nie nosi kolczyków a poza tym to w pokoju nie było ani jednej kamerki. Do pokoju wszedł Niall i powiedział, że musimy się spakować i wyjechać.

-Niall a co ze szkołą a co z przyjaciółmi ? 
-Słuchaj Selena i Justin też są w to wplątani więc na razie pojedziesz ze mną do domu na zboczu małego miasteczka Stratford mieszkają tam moi kumple i tam będziesz bezpieczna cały czas a szkołą się nie przejmuj masz 18 lat więc nic Ci nie zrobią. 

NIALL :

Wiem że Demi nie miała czasu na zastanowienie się ale to na razie najbezpieczniejsza opcja spakowaliśmy kilka rzeczy i zabierając wszystkie dokumenty z domu wsiedliśmy w samochód i wyjechaliśmy. Usłyszałem kilka sms'ów ale Demi ewidentnie nie chciała ich odczytać. 

-Hej kochanie nie przeczytasz ich  ?
-Boję się to ta dziewczyna nie wiem skąd ma mój numer. 
-Daj telefon 
-Ale po co ?
-Daj 
-Niall ja sama umiem czytać 
-Daj ten pieprzony telefon ! 

Złapałem telefon Demi i czytając wiadomości wyciągnąłem kartę sim i wyrzuciłem przez okno roztrzaskując na tysiące drobnych kawałków. 

-Co ty robisz ?!!!!
-Słuchaj telefon kupimy nowy a ten mógł mieć założony podsłuch albo coś podobnego

Demi zaczęła wydzierać się że teraz wszystko będę wyrzucał przez okno ale ona nie rozumie że ja robię to dla niej i że się martwię . Postanowiłem się nie odzywać a po chwili w samochodzie zapadła grobowa cisza wiem że moja księżniczka jest na mnie obrażona ale może zrozumie o co mi chodzi. Podjechaliśmy pod dom w którym mieliśmy się zatrzymać. 

DEMI

Bałam się że chłopcy mnie nie zaakceptują wysiadłam z samochodu trzaskając drzwiami i podeszłam pod drzwi czekając aż Niall łaskawie mi je otworzy. Chłopak podszedł do mnie i przycisnął mnie do drzwi.

-Słuchaj Demi przepraszam Cię nie chcę się kłucić ale zrozum że się boję

-Możemy już wejść ? 

-Tak - powiedział Niall ze zdziwieniem bo takie coś zawsze na mnie działało ale nie tym razem Weszliśmy do środka gdzie siedziało 4 chłopaków.

2014/02/10

ROZDZIAŁ 32 1/2


   SELENA

   Zadzwonił najbardziej znienawidzony dzwonek przez uczniów a mianowicie dzwonek na lekcje. Wszyscy weszli do klasy i zaczęli zastanawiać się w której ławce spędzą kolejny rok. Ja z Demi usiadłyśmy tam gdzie w tamtym roku to znaczy w ostatniej ławce z lewej strony przy oknie a przed nami siedział Niall z Justinem. Fajnie, że te miejsca były wolne bo byliśmy do nich przyzwyczajeni nauczyciele najczęściej nie patrzyli w tamtym kierunku a no i jeszcze jeden plus mogłyśmy drażnić chłopaków pamiętam, że zawsze czochrałam włosy Justina a on wtedy mówił, że to jego naturalny urok i nic go nie zniszczy a Niall że on w każdej fryzurze wygląda dobrze, najbardziej śmieszyło nas to że pomimo ich uroku osobistego po każdej lekcji szli do łazienki poprawić włosy.

Więc gdy już wszyscy zajęli miejsca nasza pani podała nam stronę na której znajdziemy plan i wszystkie zastępstwa po czym powiedziała że na lekcjach biologi i historii ( bo właśnie te lekcje były przez nią prowadzone ) pominiemy zbędne zapoznanie z regulaminem i zabierzemy się za materiał bo w tym roku mamy dużo do nadrobienia.

Justin całą lekcję grał w jakieś gry na swoim smartfonie a Niall rzucał papierkami w dziewczynę z przodu

-Bardzo dojrzale chłopcy bardzo dojrzale. 
Powiedziałam po czym uśmiechnęłam się i spytałam Demi czy nie wybiorą się z nami wieczorem na jakiegoś kebaba. Demi zastanowiła się chwilę po czym pokiwała głową na znak, że się zgadza. Pani zwróciła nam uwagę na co Justin z Niallem zachichotali i dalej robili swoje

-Przepraszam ale czy was to bawi ? 
-Nie pani profesor ani trochę - chłopcy cały czas się rechotali 
-Może powiecie nam z czego się śmiejecie wszyscy się pośmiejemy 
-Nic się nie stało tak się śmiejemy - Odparł Niall a Justin go poparł
-To siadajcie i nie przeszkadzajcie 

DEMI : 

 Lekcja mijała bardzo wolno ponieważ pani przedstawiała nam regulamin który każdy znał na pamięć. Nareszcie zadzwonił dzwonek zbawienia i wszyscy opuścili klasę. Wyciągnęłam z torby wodę i napiłam się ponieważ zaschło mi w gardle nagle poczułam, że ktoś mnie obejmuje wiedząc że to Niall szybko odwróciłam się w jego stronę składając na jego ustach mały pocałunek. Chłopak przysunął mnie do siebie rękami obejmując mnie w tali, oczywiście musiałam stać na palcach bo mam ok 168 cm wzrostu a Niall 182 więc miałam lekkie utrudnienie. 

Podeszła do mnie dziewczyna którą dobrze znam, zresztą zna ją prawie cała szkoła to ona rozstawia wszystkich po kątach i myśli że jest we wszystkim najlepsza zawsze chodzi z dwoma dziewczynami które najwyraźniej u jej boku czują się dowartościowane. Ale czego ona chciała ode mnie myślałam że wreszcie się odczepiła. 

-Hej Demcia może dosiądziesz się do naszego stolika 
-Nie dziękuję tu jest mi dobrze z moimi przyjaciółmi 
-Ale na pewno ? Nie chcesz usiąść z NAMI ?
-Nie a skąd ta nagła zmiana 
-Wiesz słyszałam Cię w ....
-A to już wiem o co chodzi to tym bardziej nie. Ja nadal jestem tą samą dziewczyną którą kiedyś poniżałaś z uśmiechem na ustach, nadal jestem tą samą dziewczyną z której się śmiałaś że nie ma drogich ciuchów i jest gruba tak to ja to Demi Lovato i mam swoich przyjaciół którzy są ze mną niezależnie od mojego wyglądu czy tego że jestem w jakiś sposób rozpoznawalna. 

-Nie to nie maleńka więcej okazji nie będzie. 

A co to miało znaczyć ? Ja wcale nie potrzebuję ,, więcej okazji ". Niall spytał mnie czy mam jakiś problem z tą dziewczyną. 

NIALL  :

Widziałem że Demi postawiła się Nicole ale trochę ją to zabolało nie mogłem patrzeć jak moja księżniczka cierpi więc złapałem ją za pod brudek i uniosłem jej głowę ku górze po czym odgarnąłem jej włosy za ucho i spojrzałem w oczy. 

-Spokojnie kochanie my zawsze będziemy przy tobie wiesz o tym  ?
-Wiem Niall ... 
-Nie smuć się wiesz że tego nienawidzę. 
-Wiem 
-Ej no gdzie jest uśmiech - zrobiłem głupią minę - No gdzie jest uśmiech ? - Na jej twarzy pojawił się lekki uśmiech 
-No to rozumiem a teraz chodź na lekcje bo się spóźnimy. I 

Złapałem dziewczynę za rękę i poszliśmy na lekcje. Po zajęciach chciałem zrobić Demi niespodziankę ale okazało się że jesteśmy umówieni z Seleną i Justinem ... No trudno najwyżej jutro zrobię jej niespodziankę. A co jeśli jutro też nie będzie miała czasu ? Już ja to załatwię a dzisiaj miło spędzimy dzień z przyjaciółmi. Musimy tylko wrócić do domu żeby się odświeżyć. Wsiedliśmy do mojego samochodu po czym ruszyliśmy w kierunku domu. Wysiedliśmy na podjeździe po czym weszliśmy do środka.

Wszystko było zdemolowane i powywracane drzwi nie były jednak naruszone tak jakby ktoś miał do nich klucze. Szybko skontaktowaliśmy się z policją zjawili się w ciągu 10 minut a za nimi przyjechało stado paparazzi