NORMAL POV.
Demi obudziła się rano w ramionach Nialla, który wpatrywał się w nią z troską w oczach i gładził ręką jej policzek. Dziewczyna rozciągnęła się leniwie sprawdzając na zegarku godzinę podparła się ramionami siadając na łóżku i przecierając oczy. - Jak się spało ? - Powiedział blondyn gładząc ją po dłoni - Całkiem dobrze chociaż jestem niewyspana - Odpowiedziała przerywając w połowie zdania co było spowodowane nagłym ziewaniem - To wracaj do łóżka nie mamy dzisiaj żadnych planów - Brzmi kusząco ale nie mogę sobie na to pozwolić, idę dzisiaj na spotkanie z Leen, bo dawno się nie widziałyśmy
- Odpowiedziała uśmiechając się i gdy Niall opadł na łóżko z miną zbitego pieska Demi rzuciła w niego poduszką i kazała wstać na co ten tylko wymamrotał coś pod nosem i schował swoją głowę w białą pościel. W tym czasie Demetria podeszła do szafy w rogu pokoju i wyciągnęła z niej ciemne leginsy i czarny podkoszulek a z drugiej szafy wyciągnęła zielony płaszczyk zimowe kozaki do kostek z ćwiekami po zewnętrznej stronie i kilka bransoletek po czym udała się do łazienki żeby się wyszykować.
Zamykając wszystkie szuflady wstała i posyłając całusa Niallowi zniknęła za drzwiami łazienki.
Na początku przemyła twarz letnią wodą po czym delikatnie wtarła w nią tonik oczyszczający i poczekała parę minut aż wsiąknie w jej cerę, po czym umalowała rzęsy i narysowała kreski na górnych powiekach.
Pomalowała jeszcze usta czerwoną konturówką i spryskała się swoimi ulubionymi perfumami z Victoria Secret's Heavenly i wyszła z toalety.
Schodząc na dół zauważyła chłopców siedzących i oglądających wiadomości w telewizji a Niall siedział w środku.
DEMI POV.
Na śniadanie zrobiłam sobie gofry które polałam bitą śmietaną i karmelem a dla smaku posypałam je świeżymi jagodami i kawałkami truskawek.
Położyłam to na talerzyk i łapiąc w drugą rękę szklankę weszłam do salonu siadając obok Nialla i zakładając swoje nogi na jego kolana.
Zaczęłam zajadać się gofrem który był przepyszny. Podsunęłam go pod twarz mojego misia żeby nie był głodny bo wiedziałam, że nie będzie mu się chciało zrobić śniadania. Na twarzy zostało mu trochę bitej śmietany wtedy złożyłam pocałunek na jego ustach. - Przestańcie - Powiedział lekko sfrustrowany Marcus - Dlaczego - Odpowiedział Niall wychylając się zza mnie - Bo zalatuje od was miłością i zaraz będę musiał otworzyć okno - Kiedy to powiedział wszyscy zaczęli się głośno śmiać a on sam zrozumiał jak głupie to było i lekko się uśmiechnął - Będę się lizał z moją dziewczyną kiedy będę chciał i gdzie będę chciał - Słysząc te słowa delikatnie się zarumieniłam i walnęłam go w klatkę piersiową na co on poruszył jedną brwią i powiedział tylko głupie - No co ? Nie zasłużyłem na to
Wstałam z kanapy i udałam się do kuchni żeby odstawić talerzyk do zmywarki kiedy po mieszkaniu rozniósł się dźwięk dzwonka.
Podeszłam do drzwi i zobaczyłam Leen która wskoczyła na mnie uśmiechając się musiało to wyglądać dosyć zabawnie bo chłopcy zanosili się śmiechem. Kiedy dziewczyna spuściła się już na zimie pomachała wszystkim w salonie i zapytała czy możemy już iść bo ma mi mnóstwo do opowiedzenia - No jasne tylko wezmę telefon.Założyłam jeszcze cieplejszy płaszczyk i wyszłyśmy na dwór a wiatr muskał nasze twarze.
NIALL POV.
Kiedy tylko Demi opuściła mieszkanie podszedłem do kanapy i korzystając sytuacji energicznie wyciągając pilot wyłączyłem telewizor i usiadłem na przeciwko chłopaków tak żeby wszyscy dokładnie widzieli co chcę im zakomunikować - Słuchajcie ostatnia akcja była jednorazowa - Powiedziałem rozglądając się i upewniając że wszyscy zrozumieli co miałem im do powiedzenia - Ale dl..... - Zaczął Marcus ale musiałem mu przerwać - Zamknij się Marcus ! Musimy ją chronić i nie możemy pozwolić żeby cokolwiek się jej stało rozumiecie ? Nigdy mi na nikim nie zależało jeżeli miałbym umrzeć nie przejął bym się tym ale teraz jest całkiem inaczej bo ta dziewczyna odmieniła moje życie i zrobię wszystko żeby była bezpieczna
- Ona wiedziała od początku w co się pakowała, ta sytuacja z włamaniem i to że musieliście się tutaj przenieść a do tego ta ostatnia akcja Niall, ona przywyknie..... musi - Dotarło do mnie to co powiedział do mnie John ale nie zgadzałem się z jego zdaniem - Nie ! Nie masz racji ! Powiem to ostatni raz i macie mnie słuchać ! Demi może i wie w co się wpakowała, ale chce żeby miała normalne życie . I tak jej tego nie zapewnię bo nie chodzi do szkoły musiała zostawić starych przyjaciół i przeze mnie straciła kontakt z rodziną ale chcę dać jej chociaż cząstkę normalnego życia i musicie mi w tym pomóc. Jeżeli będą jakieś akcje to ona ma się o tym nie dowiedzieć. Tak wiem że nienawidzi jak kłamię ale musimy to zrobić rozumiecie ? - Powiedziałem głośno i wyraźnie a kiedy wszyscy pokiwali głowami na znak że zrozumieli i się z tym zgadzają włączyłem z powrotem telewizor i rzucając pilotem na kanapę zostawiłem resztę i poszedłem na chwilę do swojego pokoju żeby jeszcze coś przemyśleć.
Wchodząc pod prysznic zrzuciłem z siebie wszystkie ubrania zostawiłem je w koszu i wszedłem pod prysznic.
Odkręcając gorącą wodę opłukałem swoje ciało a włosy umyłem miętowym szamponem.
Po czym wtarłem w ciało żel i go spłukałem.
Stałem tam jeszcze przez kilka minut pozwalając kropelkom wody spływać po moim ciele. Odchyliłem głowę w tył i ostatni raz przetarłem twarz po czym zdjąłem ręcznik który wisiał na barierce i wytarłem się.
Wysuszyłem włosy i delikatnie postawiłem je na żel po czym umyłem zęby, a ręcznik owinąłem w okół bioder i wyszedłem z łazienki po coś do ubrania.
Założyłem czarne dresy z klinem między nogami biały podkoszulek i zieloną bejsbolówkę a do tego białe supra.
DEMI POV.
Chodziłyśmy z Leen po centrum handlowym ponieważ na dworze było dość chłodno .Za dwa dni miały być święta bożego narodzenia, mój ulubiony dzień roku bo mogłam go spędzić z rodziną i przyjaciółmi. Niestety w tym roku tak nie będzie ale będę z moim chłopakiem i Leen która jest moją przyjaciółką. A no i będa chłopcy którzy są dla mnie jak starsi bracia. Przechodząc do rzeczy zastanawiałyśmy się z Leen co kupić dla Nialla ponieważ dla reszty wybrałyśmy jakieś drobne upominki. Chodziłyśmy tak po galerii i obserwowałyśmy co inni ludzie wkładają do koszyków. Jedna pani kupowała zabawki dla swojego dziecka a inna skarpetki dla męża co nie powiem było bardzo oryginalne haha. Przechodząc obok sklepu jubilerskiego zauważyłam różne ozdoby więc poprosiłam Leen żebyśmy tam weszły. Naszyjniki, zegarki, kolczyki, broszki i inne rzeczy. Z tego wszystkiego wybrałam złoty zegarek który był bardzo ładny.
Kosztował aż 750 zł ale w sumie to nie miałam już innych wydatków więc poprosiłam żeby pani mi go zapakowała. Chowając go bezpiecznie do torebki udałyśmy się do pana który wygrawerował nam napis
,, Na zawsze ja, Na zawsze Ty, Na zawsze My "
Może brzmi on trochę tandetnie ale dla mnie jest on bardzo ważny. Kiedy byłyśmy już tak zmęczone że nie dawałyśmy rady chodzić udałyśmy się do samochodu. Otworzyłam drzwi mojego czarnego Range Rovera i wyjechałam w drogę powrotną do domu.
NORMAL POV.
Kiedy Demi dojechała do domu zastała tam tylko Nialla który leżał w sypialni i zajadał się ciastem oglądając kreskówki na laptopie. Zawsze kiedy był przygnębiony tak robił. Demetria zauważając to nie pytała go o nic i po prostu położyła się na nim zakrywając jego oczy swoimi dłońmi - Zgadnij kto to ? - Powiedziała cicho śmiejąc się jak małe dziecko - Hmmm moja księżniczka ? - Nie zgadłeś, to ja ! No i nie będzie nagrody - Powiedziała uśmiechając się do niego kiedy ten obrócił się tak, że dziewczyna siedziała okrakiem nad jego kroczem. - A miała być jakaś nagroda ? - Chłopaka przybliżył się do niej tak, że ich twarze dzieliły tylko milimetry - Miała ale nie będzie bo nie zgadłeś - Sam sobie wezmę - Niall obrócił Demi na plecy i wtedy to on był nad nią po czym delikatnie musną ją w usta po chwili zagłębiając pocałunek. Demi złapała jego policzki jeszcze bardziej zmniejszając odległość między nimi i uniosła się delikatnie do góry. Po chwili Niall oddalił się i mógł spojrzeć w jej oczy - Ja zawsze dostaję to czego chcę - Powiedział złośliwie się uśmiechając - Dupek ! - Niedawno krzyczałaś coś innego - Demi walnęła go w klatkę piersiową na co chłopak nawet nie zareagował bo nie sprawiło mu to żadnego bólu widząc to dziewczyna zaczęła uderzać w niego małymi piąstkami kiedy Niall złapał jej nadgarstki i znowu przyciągnął do siebie - Byłaś niegrzeczna i czeka cię kara - Blondyn podciągnął koszulkę Demi i zaczął ją łaskotać kiedy ta nie mogła się obronić bo ręce miała przygniecione do ściany - Ni... nie proszę hahahaha.... Niall... Nienawidzę łaskotek - Demetria ciągle się śmiała a kiedy już mogła się opanować na tyle żeby usiąść przewróciła swojego chłopaka na plecy i zdjęła z niego koszulkę całując go w podbrzusze przejeżdżała językiem coraz wyżej sprawiając że Niall wygiął się w łuk dotarła do jego szyi delikatnie ją muskając zaczęła ją ssać tak, że zostawiła malutką czerwoną plamkę. Później dotarla do jego wilgotnych ust zagłębiając się w pocałunku. Siadając na nim okrakiem zrzuciła swoją koszulkę na podłogę. Niall przejechał po jej plecach dłońmi tym samym odpinając zapięcie stanika. Jedną ręką złapał jej pierś i masował jej sutka doprowadzając ją do rozkoszy - Niall ! - Jęknęła głośno. Wtedy chłopak złapal za drugi sutek dając jej tyle samo przyjemności.
Demi złapała za pasek od jego spodni i odpinając go mocnym ruchem wyciągnęła go i wyrzuciła w kąt pokoju tym samym obniżając spodnie Nialla i całkowicie je z niego zdejmując. Po chwili pozbyli się reszty ubrań i byli już całkiem nadzy. Blondyn przewrócił Demi na plecy i przewodząc palcami po jej nagim brzuchu zjechał do jej miejsca intymnego po czym wsadził tam dwa palce gładząc nimi w górę i w dół doprowadzając Demi do takiego stanu w którym dawno nie była. Po chwili złapał ją za biodra i delikatnie w nią wszedł. Na początku powoli przesuwał penisem wewnątrz ukochanej a po chwil zaczął przyśpieszać. Ich ciała zaczęły się pocić a Niall coraz bardziej przyspieszał. Oddechy przyspieszyły a powietrze wydawało się być bardziej gęste. Kiedy oboje byli już blisko dojścia do ostatecznej rozkoszy chłopak jeszcze kilka razy wszedł po czym ostatni raz w nią wszedł i słychać było głośny jęk obu z nich który wydawał się jednością.
Mmm <3 Tyle miłości <3 :D
OdpowiedzUsuńDemi + Niall = IDEALNA PARA ! ♥
OdpowiedzUsuńOd razu chce przeprosić, że ostatnio nie komentowałam. Przez tą szkołę nie miałam czasu na czytanie.
OdpowiedzUsuńTen rozdział jest taki hihihi cudowny. I ta ostatnia scena.! Bosko..
Pozdrawiam ♥