2014/01/07

ROZDZIAŁ 21

SELENA : 

Był sobotni wieczór siedziałam sama przy telewizorze i zastanawiałam się co może robić Justin więc zadzwoniłam do niego niestety nie odbierał więc postanowiłam że zadzwonię trochę później. Wybrałam się na krótki spacer bo przecież nie mogę cały czas siedzieć w domu. 

Ubrałam się stosownie do pogody i wyszłam na dwór.  Nie piłam jeszcze kawy więc udałam się do mojej ulubionej kawiarni  do której zawsze chodziłam z moją mamą. Pogoda była ładna wiatr lekko ocierał się o moje policzki. Szłam dość energicznie więc szybko znalazłam się na miejscu. Zamówiłam duże latte i ciastko.

Usiadłam przy stoliku czekając na zamówienie kiedy dosiadł się do mnie młody mężczyzna o pięknych brązowych oczach, i zapytał czy może się do mnie dosiąść bo kawiarnia jest pełna. Odpowiedziałam że nie ma problemu i z chęcią go poznam. Okazało się że jest on tancerzem i w przyszłości chciałby założyć małą firmę z której dochody przekazywałby ubogim ludziom. Było to bardzo szlachetne z jego strony. Przyszło zamówienie. Dwa razy latte i jedno ciastko.

-Przepraszam panią ale ja zamawiałam jedno latte.
-Ale te drugie jest tego młodego mężczyzny obok pani.-
-A to przepraszam i dziękuję.
-Nie ma za co. Podać coś jeszcze ? 
-Nie dziękuję

-O widzę że pijemy to samo- Odrzekł  chłopak.
-Najwyraźniej tak- Odpowiedziałam i szczerze się uśmiechnęłam.
-Tak w ogóle nazywam się Kevin.
-Miło mi. Selena. 

Kevin był bardzo miły niestety powiedziałam mu że muszę wracać do domu . Zaproponował że mnie odprowadzi. Stwierdziłam że nie ma w tym nic złego i udaliśmy się do mojego domu. Poszliśmy na skróty przez park. Nieopodal zauważyłam Justina z jakąś dziewczyną ale może po prostu wybrali się razem na spacer. A może to jego przyjaciółka. Chciałam krzyknąć ale coś mnie zatrzymało i obserwowałam co będzie się działo dalej. Kevin nie wiedział że to mój chłopak. Po chwili Justin objął dziewczynę w pasie a ta rzuciła się na niego. Nie wyglądało to na przyjacielski pocałunek na pożegnanie. 

Łzy zaczęły mi napływać do oczu. Nie mogłam w to uwierzyć chłopak który obiecywał mi że zawsze będzie ze mną ... który przysięgał mi to że mnie kocha .. całuje się teraz z inną. Cały świat zawalił mi się pod nogami. Nie wiedziałam czy mam do niego podejść czy po prostu wrócić do domu jakby nic się nie stało...
Coś podpowiedziało mi żebym tam poszła ale nie mogłam pokazać moich łez więc otarłam je i powiedziałam dla Kevina jaka jest sytuacja. Powiedział że zostanie ze mną i nie będzie się odzywał a jeżeli będzie trzeba to mi pomoże. Spokojnie podeszłam do Justina pocałowałam go w policzek i powiedziałam
-Hej kochanie dobrze się bawisz?
-Hej Selena.. A wiesz ... ja sobie tu rozmawiam zzz.... dawną koleżanką z gimnazjum
-Aaa dawna koleżanka rozumiem. -Powiedziałam to delikatnie po czym spojrzałam na dziewczynę.

-Fajnie jest się całować z zajętym chłopakiem ? 
-Ale ja nie wiedziałam że on ma dziewczynę przepraszam..
-Słuchaj jeżeli nie chcesz żeby stała Ci się krzywda lepiej stąd odejdź- Dziewczyna spojrzała tylko na ziemię i oddaliła się. - Moje spojrzenie znów padło na Justina. 

Przyznaj się widziałam was razem całujących się - Wcześniej postanowiłam nie pokazywać że mnie to w ogóle w jakiś sposób dotknęło ale nie wytrzymałam już. Do oczu napłynęła mi słona substancja. 

-Dlaczego to zrobiłeś ?! Ja Cię kochałam ! Obiecywałeś ...!

Justin nie odezwał się słowem spojrzał na mnie tylko miną zbitego pieska i powiedział przepraszam. On właśnie mnie zdradził i potrafi wydusić z siebie tylko jedno pierdolone przepraszam?! To już jest koniec. 
Zaczęłam biec w stronę mojego domu  usłyszałam tylko wołanie myślałam że to Justin więc odwróciłam się wywalając mu prosto w twarz : czego ode mnie chcesz ?!

-Oj przepraszam Kevin ja po prostu myślałam że....
- Spokojnie nie musisz mnie przepraszać niedawno byłem w podobnej sytuacji. Jeżeli chciałabyś mógłbym z tobą zostać bo wiem że nie możesz być teraz sama.
-Słuchaj no nie wiem... 
-Spokojnie nie będę z tobą spał czy coś mogę spać na kanapie wiem że znasz mnie tylko parę godzin ale wiem jak czuje się osoba zdradzona. Jak by ktoś brutalnie podeptał moje serce i porwał je na drobne kawałeczki. 
-No dobrze chodź -Nadal byłam cała zapłakana w domu Kevin zaparzył mi herbatę ale nie miałam ochoty jej pić. Siedziałam tylko i wspominałam. Gdybym tego nie zobaczyła prawdopodobnie bylibyśmy razem. Żyłabym  w kłamstwie ale przynajmniej nie byłabym teraz w takiej sytuacji. Poinformowałam Demi o naszym rozstaniu. Następnego dnia była już u mnie pod domem. Obudziłam się przykryta kocem.

Demi podeszła do mnie wtuliłam się w jej ramiona. Zapytała mnie co się stało kiedy nagle zszedł Kein i zapytał się czy chcę coś na śniadanie. Wyglądało to jakby był moim chłopakiem i spał u mnie ale tak nie było. To znaczy spał u mnie ale do niczego nie doszło 


DEMI: 
Zdziwiła mnie obecność mężczyzny w domu Seleny. Czyżby to ona zdradziła Justina. Te myśli nie dawały mi spokoju więc zapytałam Seleny o co chodzi . 
-Selena czy wy ? 
-Nie... Bo chodzi o to że Kevin spał u mnie ale do niczego nie doszło wiesz..
-To o co chodzi ? -Selena wyjaśniła mi wszystko po kolei. Jak Justin mógł zrobić coś takiego. On nawet nie wie jak bardzo ją zranił i co ona teraz przeżywa. Przedstawiłam się chłopakowi i podziękowałam za to że był przy mojej przyjaciółce. Powiedział że nie ma za co i że wie w jakiej sytuacji jest Selena. Do domu wszedł Justin nawet nie zapukał . Widząc obecność Kevina mocno się zdenerwował.

-Widzę że szybko się pocieszyłaś - Powiedział do Seleny Justin jak on tak mógł wiedziałam że muszę mu przerwać .
-Justin przestań z tego co wiem to ją zraniłeś !
-Spokojnie ona szybko się pocieszyła teraz z nim się kurwi ? 
-Justin wyjdź stąd. - Spojrzał się na Kevina po czym powiedział
-Nigdy nie będziesz taki jak ja to moje imię krzyczała podczas sexu nie twoje ja zawsze będę od ciebie lepszy. Nigdy mi nie dorównasz.

Kevin słysząc jak Justin poniża moją przyjaciółkę złapał go i wyrzucił na dwór nie pobił go anie nie wyzywał po prostu zrobił swoje podziałam go za to. Selena siedziała cała zapłakana nadal chyba nie wiedziała o co chodziło. W sumie ja też nie Justin zawsze miał szacunek do kobiet....
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Mam już laptopa i postaram się dodawać codziennie :)

2 komentarze: