DEMI
Stałam pod domem Justina i zastanawiałam się czy wejść.o Już chciałam odejść ale usłyszałam krzyk dobiegający z oddali .
-Hej Demi ! Jestem tutaj.
-O hej Justin
Justin
zbliżył się do mnie i zaprosił do środka. Już nie było odwrotu.
Przekroczyłam próg i usiadłam na kanapie. Nie wiedziałam jak mam zacząć.
Ale Justin też chyba chciał mi coś powiedzieć.
-Demi
słuchaj. Ja wiem że spieprzyłem całą sprawę. Ale już obiecałem Selenie,
ze zostawię ją w spokoju. -Justin ale tu nie chodzi o to. Musisz mi
powiedzieć o co tak naprawdę chodzi z Kevinem.
-O co ma chodzić ?
-Już
nie ściemniaj ja wiem że go znasz i tak naprawdę bez konkretnego powodu
nie chciałbyś go zabić. W szpitalu lekarz powiedział nam, że on
naprawdę nazywa się James i ty też zachowujesz się dziwnie.
-Ja naprawdę nic nie wiem Demi
-Justin ! Tu chodzi o bezpieczeństwo Seleny ja wiem, że ty ją nadal kochasz ale ja nie pozwolę żeby ktoś ją skrzywdził.
-Okey powiem Ci o co chodzi.
-Słucham.
-Kevin
a raczej James współpracował kiedyś z policją, ale został wyrzucony za
handel narkotykami. A doniósł na niego chłopak który nazywał się Tom
Wchoterson James był tak wściekły, że zlecił swoim morderstwo. Po
śledztwie aresztowano jego ludzi, ale oni nie wysypali James'a ponieważ
bali się, że jeżeli on wyjdzie może im coś zrobić. Znów zaczął
handlować, ale policja weszła na jego trop więc zmienił nazwisko i
wyjechał z kraju na dwa lata. Teraz tutaj wrócił i jak usłyszałem, że on
kręci się obok Seleny wpadłem w szał i po prostu nie myślałem. Ja ją
nadal kocham i zawsze będę kochał.
-Słuchaj Justin nie możemy tego tak zostawić on jest niebezpieczny. Jak ty możesz teraz tak sobie siedzieć w domu.
-Demi,
ale on nie ma powodów żeby skrzywdzić Selenę, jak na razie to ja to
robię a on leży w szpitalu oczywiście opowiem o wszystkim Selenie ale
nie jestem pewien czy mi uwierzy. Ja żałuję tego że ją zraniłem a teraz
ona jest z mordercą.
-Ale ona nie jest z nim. A no i teraz musisz
mi powiedzieć dlaczego zdradziłeś Selene jak byś był kimś innym
dostałbyś w twarz ale jesteś moim przyjacielem i chcę wiedzieć o co
chodzi.
Justin wyjaśnił mi o co chodziło z Seleną.
Myślę że powinna mu przebaczyć ale to w końcu jest jej życie i wiem że
zdrady nie da się tak łatwo wybaczyć a w sumie Justin nawet nie poszedł z
tą dziewczyną do łóżka tylko się pocałowali a w dodatku był pod
wpływem. Teraz muszę jechać do domu coś zjeść bo nie jadłam niczego od
tamtego zdarzenia. Wyszłam z Justinem pod dom a on dał mi całusa w
policzek na pożegnanie. Kilku paparazzi zrobili nam zdjęcie. Ale nie
przejmowałam sie tym bo mam czyste sumienie. Dojeżdżając do domu zadzwoniłam do Nialla żeby do mnie przyjechał jeżeli chce, zgodził się.
Wysiadłam z auta i weszłam do domu. Spojrzałam w lusterko wyglądałam okropnie miałam potargane włosy i rozmazany makijaż. Zrzuciłam z siebie wczorajsze ubrania i odkręciłam gorącą wodę. Włosy umyłam czekoladowym szamponem a ciało żelem truskawkowym. Owinęłam ręcznik wokół bioder i uczesałam włosy po czym je wysuszyłam i spięłam w koka. Na siebie założyłam krótkie spodenki i T-Shirt Nialla, który kiedyś u mnie zostawił. Nie robiłam jakiejś konkretnej kolacji postanowiłam, że zamówimy sobie chińszczyznę. Do drzwi zapukał Niall otworzyłam drzwi a on pocałował mnie delikatnie o wszedł do środka. Jego zapach rozniósł się po całym domu. Usiedliśmy na kanapie i zastanawialiśmy się co zjeść jednak ja od razu zaproponowałam chińszczyznę.
-Hej Demi wiesz, że jutro są twoje 18 urodziny.
-Jak miło, że pamiętałeś, kochany jesteś.
-Wiem, że jestem za to mnie kochasz. Ale planujesz cos czy w tej sytuacji przełożymy urodziny.
-Nie planuję nic wielkiego zaproszę Justina i Selenę no i może kilkoro znajomych.
-A Kevin ?
-On jest w szpitalu
-A no tak to mamy wszystko zaplanowane. A teraz dostanę buziaka ?
Pocałowałam Nialla kiedy ten złapał mnie i posadził na sobie.
Wiem że krótki rozdział ale pamiętajcie, że to jest druga połowa :)
TO JEST GENIALNE ! ♥
OdpowiedzUsuńWięcej ! :D <3
OdpowiedzUsuń