Demi :
Niestety przerwało nam pukanie do drzwi,
rozczarowało mnie trochę, ale przełamałam się i poszłam je otworzyć.
Spojrzałam przez wizjer, stał tam Justin i jeszcze z 30 osób wpuściłam
ich do środka i powiedziałam żeby się rozgościli włączyłam muzykę i
powiedziałam dla Nialla że idę do kuchni zadzwonić do Seleny i
przygotować więcej jedzenia na co tylko kiwnął głową i nieszczerze się
uśmiechnął. Nie chciałam drążyć tematu ale wiedziałam, że coś jest nie
tak. Z lodówki wyjęłam butelkę z wodą. I wybrałam numer do Seleny.
-Hej
Selena. Wiem w jakiej jesteś sytuacji, ale może chciałabyś przyjechać
na moją małą imprezę urodzinową ? Bo wiesz bez ciebie to nie to samo -
Uśmiechnęłam się do siebie wiedząc, że odkąd się znamy Sel nie opuściła
żadnych urodzin nawet raz jak ich nie robiłam bo byłam chora przyszła do
mnie i siedziała cały dzień.
-No ja miała bym nie przyjść ? Jasne tylko poczekaj 15 minut. Mam dla ciebie prezent.
-Ok. Czekam. Jedź bezpiecznie
Usłyszałam
pikanie w słuchawce więc zablokowałam telefon i zabrałam ze stołu
przystawki. Po czym postawiłam je w salonie. W radiu puścili jakiś wolny
kawałek. Niall uniósł głowę i spojrzał
na mnie. Po czym podszedł i złapał za rękę pytając czy może ze mną
zatańczyć. Zgodziłam się . Złapał mnie w tali i mocno przytulił do
siebie tak jakby bał się, że pewnego dnia go zostawię. W jego ramionach
czułam się tak bezpiecznie. Ale nie wiedziałam co go dzisiaj ugryzło.
Przed przyjściem gości był inny.
-Niall co się dzieje.
-Nic się nie dzieje. A co ?
-Bo jesteś jakiś przygnębiony. Powiedziałam coś nie tak ?
-Nic nie zrobiłaś kochanie.
-Niall ale ja wiem, że coś się dzieje.
-No
bo dzisiaj rano kupiłem gazetę a na pierwszej stronie było zdjęcie
twoje i Justina w dwuznacznej sytuacji. Jak je zobaczyłem poczułem się
jakby ktoś wbił mi nóż w plecy.
-Ale chyba w to nie wierzysz.
-No nie wiem .
-Niall
spójrz na mnie. -Chłopak spojrzał mi głęboko w oczy. - Ja nigdy bym Cię
nie zdradziła, nie mogłabym Cię stracić a tym bardziej w taki sposób.
Jesteś dla mnie najważniejszy na świecie. A z Justinem się przyjaźnię to
jest normalne że dałam mu całusa na pożegnanie. Jeżeli Ci to
przeszkadza to już tego nie zrobię, ale pamiętaj, że kocham tylko ciebie
.
-Przepraszam Demi, nie powinienem w to wierzyć.
-Wybaczam Ci a teraz może w końcu mnie pocałujesz ?
Niall
wpił się w moje usta . Nasze języki splątały się i rozpoczęły walkę o
dominację . Blondyn był bardzo delikatny. Ale zorientowałam się że
wszyscy goście się na nas patrzą i musiałam to przerwać. Zostawimy to na
noc. Tymczasem do domu weszła Selena w ręku trzymała torebkę z
podarunkiem. Podziękowałam jej i powiedziałam że naprawdę nie trzeba
było. Otworzyłam torebkę w środku znalazłam małe pudełeczko a w nim
przepiękny złoty pierścionek i w środku wygrawerowane było ,, DELENA
FOREVER " był naprawdę śliczny. Mocno uścisnęłam przyjaciółkę. I
podziękowałam za prezent powiedziałam też, że jest naprawdę wyjątkowy i
że będę go nosić codziennie. Po czym na dobre rozkręciła się impreza.
Wszyscy tańczyli i pili alkohol. Ja wypiłam tylko 2 piwa. Niall o dziwo
był trzeźwi i nic nie pił ale widać było, że też dobrze się bawił
.Około 01:00 w nocy przyszło jeszcze kilkoro chłopaków. Pod moim domem
kręcili się też paparazzi, ale były to moje urodziny więc mogłam robić
co chcę. Wyszłam na chwilę na balkon żeby się przewietrzyć, ale
siedziała tam Selena z Justinem . Pewnie chcieli sobie wszystko
wyjaśnić. Więc wróciłam do środka i kontynuowaliśmy imprezę, która
skończyła się o 04:00 nad ranem. Naprawdę dobrze się bawiłam nie
zdemolowali mi domu i nie było żadnych przypałów z narkotykami .Niall
się nie nawalił a Selena pogodziła się z Justinem. Najlepsze urodziny na
świecie. Gdy ostatni goście opuścili mój dom. Usiadłam na łóżku w
sypialni a po chwili przyszedł do mnie Niall . Oparł się na rękach w
taki sposób że był na de mną. Pocałował lekko w szyję i złapał w tali .
Po czym wsunął mnie dalej tak że byłam już w pozycji leżącej. Pocałował
mnie jeszcze kilka razy i zdjął swoją koszulkę po czym zrobił to samo z
moją. Pozbyliśmy się reszty ubrań. Nial zaczął masować moje piersi, a ja
drapałam jego plecy . Po czym zjechał do mojej części intymnej i
delikatnie ją pieścił .Ja nie byłam mu dłużna. Chłopak złapał mnie w tali i posadził na sobie po czym lekko we mnie wszedł . Krzyczałam jego imię i targałam go za włosy. Wchodził we mnie coraz szybciej. Aż w końcu doszliśmy w tym samym momencie. Oboje opadliśmy z sił. Położyłam głowę na jego torsie. Po czym odleciałam w krainę snu.
DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE NAPRAWDĘ MNIE MOTYWUJĄ DO PISANIA :)
Koooocham takie scenki z Demi i Niallem ! Więcej takich !
OdpowiedzUsuńsuuuper ! :D
OdpowiedzUsuńDawaj więcej ! :D <3
OdpowiedzUsuń