2014/01/18

Rozdział 24

 Demi :

  Niestety przerwało nam pukanie do drzwi, rozczarowało mnie trochę, ale przełamałam się i poszłam je otworzyć. Spojrzałam przez wizjer, stał tam Justin i jeszcze z 30 osób wpuściłam ich do środka i powiedziałam żeby się rozgościli włączyłam muzykę i powiedziałam dla Nialla że idę do kuchni zadzwonić do Seleny i przygotować więcej jedzenia na co tylko kiwnął głową i nieszczerze się uśmiechnął. Nie chciałam drążyć tematu ale wiedziałam, że coś jest nie tak. Z lodówki wyjęłam butelkę z wodą. I wybrałam numer do Seleny.

-Hej Selena. Wiem w jakiej jesteś sytuacji, ale może chciałabyś przyjechać na moją małą imprezę urodzinową ? Bo wiesz bez ciebie to nie to samo - Uśmiechnęłam się do siebie wiedząc, że odkąd się znamy Sel nie opuściła żadnych urodzin nawet raz jak ich nie robiłam bo byłam chora przyszła do mnie i siedziała cały dzień.
-No ja miała bym nie przyjść ? Jasne tylko poczekaj 15 minut. Mam dla ciebie prezent.
-Ok. Czekam. Jedź bezpiecznie

Usłyszałam pikanie w słuchawce więc zablokowałam  telefon i zabrałam ze stołu przystawki. Po czym postawiłam je w salonie. W radiu puścili jakiś wolny kawałek. Niall uniósł głowę i spojrzał na mnie. Po czym podszedł i złapał za rękę pytając czy może ze mną zatańczyć. Zgodziłam się . Złapał mnie w tali i mocno przytulił do siebie tak jakby bał się, że pewnego dnia go zostawię. W jego ramionach czułam się tak bezpiecznie. Ale nie wiedziałam co go dzisiaj ugryzło. Przed przyjściem gości był inny.

-Niall co się dzieje.
-Nic się nie dzieje. A co ?
-Bo jesteś jakiś przygnębiony. Powiedziałam coś nie tak  ?
-Nic nie zrobiłaś kochanie.
-Niall ale ja wiem, że coś się dzieje.
-No bo dzisiaj rano kupiłem gazetę a na pierwszej stronie było zdjęcie twoje i Justina w dwuznacznej sytuacji. Jak je zobaczyłem poczułem się jakby ktoś wbił mi nóż w plecy.
-Ale chyba w to nie wierzysz.
-No nie wiem .
-Niall spójrz na mnie. -Chłopak spojrzał mi głęboko w oczy. - Ja nigdy bym Cię nie zdradziła, nie mogłabym Cię stracić a tym bardziej w taki sposób. Jesteś dla mnie najważniejszy na świecie. A z Justinem się przyjaźnię to jest normalne że dałam mu całusa na pożegnanie. Jeżeli Ci to przeszkadza to już tego nie zrobię, ale pamiętaj, że kocham tylko ciebie .
-Przepraszam Demi, nie powinienem w to wierzyć.
-Wybaczam Ci a teraz może w końcu mnie pocałujesz ?

Niall wpił się w moje usta . Nasze języki splątały się i rozpoczęły walkę o dominację . Blondyn był bardzo delikatny. Ale zorientowałam się że wszyscy goście się na nas patrzą i musiałam to przerwać. Zostawimy to na noc. Tymczasem do domu weszła Selena w ręku trzymała torebkę z podarunkiem. Podziękowałam jej i powiedziałam że naprawdę nie trzeba było. Otworzyłam torebkę w środku znalazłam małe pudełeczko a w nim przepiękny złoty pierścionek i w środku wygrawerowane było ,, DELENA FOREVER " był naprawdę śliczny. Mocno uścisnęłam przyjaciółkę. I podziękowałam za prezent powiedziałam też, że jest naprawdę wyjątkowy i że będę go nosić codziennie. Po czym na dobre rozkręciła się impreza. Wszyscy tańczyli i pili alkohol. Ja wypiłam tylko 2 piwa. Niall o dziwo był  trzeźwi i nic nie pił ale widać było, że też dobrze się bawił .Około 01:00 w nocy przyszło jeszcze kilkoro chłopaków. Pod moim domem kręcili się też paparazzi, ale były to moje urodziny więc mogłam robić co chcę. Wyszłam na chwilę na balkon żeby się przewietrzyć, ale siedziała tam Selena z Justinem . Pewnie chcieli sobie wszystko wyjaśnić. Więc wróciłam do środka i kontynuowaliśmy imprezę, która skończyła się o 04:00 nad ranem. Naprawdę dobrze się bawiłam nie zdemolowali mi domu i nie było żadnych przypałów z narkotykami .Niall się nie nawalił a Selena pogodziła się z Justinem. Najlepsze urodziny na świecie. Gdy ostatni goście opuścili mój dom. Usiadłam na łóżku w sypialni a po chwili przyszedł do mnie Niall . Oparł się na rękach w taki sposób że był na de mną. Pocałował lekko w szyję i złapał w tali . Po czym wsunął mnie dalej tak że byłam już w pozycji leżącej. Pocałował mnie jeszcze kilka razy i zdjął swoją koszulkę po czym zrobił to samo z moją. Pozbyliśmy się reszty ubrań. Nial zaczął masować moje piersi, a ja drapałam jego plecy . Po czym zjechał do mojej części intymnej i delikatnie ją pieścił .Ja nie byłam mu dłużna. Chłopak złapał mnie w tali i posadził na sobie po czym lekko we mnie wszedł . Krzyczałam jego imię i targałam go za włosy. Wchodził we mnie coraz szybciej. Aż w końcu doszliśmy w tym samym momencie. Oboje opadliśmy z sił. Położyłam głowę na jego torsie. Po czym odleciałam w krainę snu.

DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE NAPRAWDĘ MNIE MOTYWUJĄ DO PISANIA :) 

3 komentarze: