DEMI
Naprawdę zdenerwowała mnie ta sytuacja. Szybko złapałam Selene za ramię i pociągnęłam w stronę domu. Na kanapie siedział Justin oglądając telewizję. Przejechał po mnie wzrokiem a jego oczy nie wykazywały żadnej emocji. Po chwili zerwał się z kanapy i podszedł do mnie przytulając mnie i mówiąc, że jest mu strasznie przykro i że już wie co się stało. Poczułam, że mogę na niego liczyć. Po chwili puścił mnie z uścisku i czule przywitał się z Seleną. Miło było patrzeć, że dobrze im się układa. W pewnym momencie poczułam, że naprawdę chciałabym wybaczyć Niallowi i tak po prostu o tym zapomnieć, ale to nie jest takie łatwe. Po chwili poczułam wibracje w kieszeni moich spodni. Była to odpowiedź od Nialla.
,,Wiem, że wszystko zepsułem, jestem idiotą bo pozwoliłem żeby moja księżniczka cierpiała i to w dodatku z mojego powodu. Mam nadzieję, że będziesz szczęśliwa. Nigdy o tobie nie zapomnę "
Jak to czytałam to miałam wrażenie, że to już koniec.Nie dałam po sobie żadnego znaku i chciałam udawać szczęśliwą. W końcu to dobrze mi wychodzi, stosowałam tą metodę przez całe gimnazjum i początek liceum. Zawsze ludzie widzieli uśmiech na mojej twarzy ale tak naprawdę tylko Selena wiedziała kiedy coś się dzieje. Musiałam trochę odsapnąć więc powiedziałam przyjaciołom, że idę do kina. Zabrałam chusteczki i telefon. Zawsze kiedy kłóciliśmy się z Niallem oglądałam ten film bo właśnie przy nim byliśmy na pierwszej randce.
Przemierzałam ulicę doszłam do przystanku na, którym już czekał autobus. Wsiadając do niego zaważyłam, że nie ma ani jednego wolnego miejsca. No jasne jak ma się walić to wszystko na raz. Złapałam się za barierkę i czekałam aż dojedziemy a miejsce. W kinie było stosunkowo mało ludzi jak na weekend. Podeszłam do okienka zamawiając bilet a później do okienka obok po coś do picia i moje ulubione żelki. Zabierając je na salę kinową usadowiłam się na wyznaczonym miejscu obok jakiegoś chłopaka w kapturze. Nie widziałam jego twarzy ale w końcu przyszłam na film a nie po to aby się przyglądać ludziom.
....
Zawsze w tamtym momencie przytulałam się do Nialla ale go nie było co spowodowało jeszcze większy strumień łez. Chłopak w kapturze podał mi opakowanie z chusteczkami wtedy mogłam przyjrzeć się jego twarzy, był to nikt inny jak mój Niall siedział wpatrzony w ekran i nawet nie zorientował się, że obok siedzę. Postanowiłam nie odzywać się żeby nie zwrócić na siebie uwagi. Odwróciłam głowę w drugą stronę i zajęłam się oglądaniem filmu. Jednak po chwili kiedy upadł mi telefon Niall szybko zareagował i w tym samym momencie sięgnęliśmy po przedmiot. Wtedy nasze oczy się spotkały a chłopak rozpoznał mnie błyskawicznie.
-Demi ? - Cicho wyszeptał z niedowierzaniem
-To chyba pomyłka- Powiedziałam z nadzieją że mnie nie rozpozna
-Jak mógłbym nie poznać mojej księżniczki
-Już nie twojej - Burknęłam pod nosem
Z twarzy Nialla odpłynęły wszystkie kolory a z twarzy zszedł uśmiech widać było że przypomniał sobie tamten dzień, który odmienił nasze życia. Nie wiem dlaczego ale nie czułam już tego co tamtego dnia, obrzydzenia, nienawiści . Odczuwałam żal i smutek bo wiem że nadal go kocham. Nie wiem dlaczego, ale tak jest. Jestem tylko człowiekiem. Chłopak przysunął się do mnie i złapał za rękę, co spowodowało, że moje ciało przeszły ciarki. Szybko jednak zabrałam dłoń posyłając mu złowrogie spojrzenie. Po chwili jednak zaczęłam się wahać i nie wytrzymałam po moich policzkach znowu zaczęły spływać łzy i wybiegłam przed budynek kina a za mną Niall, który złapał mnie za rękę i przyciągnął do siebie.
-Puść
-Spójrz mi w oczy i powiedz że mnie nie kochasz a puszczę Cię i odejdę
Spojrzałam w oczy chłopaka i nie mogłam powiedzieć, że go nie kocham bo nie było by to prawdą i oszukałabym samą siebie. Chciałam wyrwać swoją rękę wtedy Niall przyłożył ją do swojego serca.
-Czujesz to ? To bicie mojego serca . Bije tylko dla Ciebie. Kocham Cię.
Spojrzałam na niego spod rzęs i nie wiedziałam co mam ze sobą zrobić.
-Na zawsze ja na zawsze ty ? - Powiedział Niall.
-Na zawsze my -Odpowiedziałam zapłakanym głosem rzucając się w objęcia chłopaka. Po czym wpiłam się w jego usta. Tak bardzo mi tego brakowało. Jego zapach, jego dotyk, te ciepło o tyle miłości. Po chwili spojrzałam na Nialla i zastanawiałam się czy to co robię jest dobre a w tym momencie złapał moją brodę swoim palcem wskazującym i knykciem zmuszając mnie do spojrzenia na niego. Złożył jeszcze raz pocałunek na moich ustach i obiecał, że już nigdy nie sprawi, że będę przez niego cierpiała. Nie wiem dlaczego ale uwierzyłam mu. Byłam bardzo szczęśliwa może jestem głupia i naiwna bo w końcu on mnie zdradził ale wolę wybaczyć mu i spróbować od nowa niż później cierpieć i obwiniać się, że nie spróbowaliśmy.
Złapałam go za rękę i podjechaliśmy pod dom Seleny, która wybiegła na ulicę widząc mnie i zaczęła krzyczeń, że się martwiła. Widząc Nialla wysiadającego z samochodu zdziwiła się i chyba nie mogła w to uwierzyć , powiedziałam jej że wracam do mieszkania z chłopakami i przytuliłam ją na do widzenia a ona nawet nie protestowała chyba nawet nie wiedziała co się dzieje, ja z resztą też, to działo się tak szybko. Przez całą drogę Niall opowiadał mi o tym jak bardzo mnie kocha i jak bardzo jest wdzięczny bogu że mu wybaczyłam. To wszystko wyglądało jak jakaś tania opera mydlana. Kiedy dojechaliśmy na miejsce zobaczyłam że chłopacy wyglądają zza okna. Wchodząc do środka zauważyłam, że wszyscy oprócz Liama się cieszą.
-I co Horan udało Ci się jak zawsze -Powiedział ironicznie
-O co Ci chodzi ?!
-O to, że na nią nie zasługujesz - Odpowiedział chłopak rzucając mu groźne spojrzenie
Oczy Nialla pociemniały i widać było że mocno się zdenerwował.
-Z tego co wiem to jest moja dziewczyna a nie twoja więc się odpierdol. A może ona Ci się podoba ?!
-Uspokój się jesteśmy tylko przyjaciółmi.-Powiedział unosząc ręce w geście obronnym
Niall aż się gotował położyłam rękę na jego ramieniu ale on już wpadł w ten stan którego naprawdę nienawidziłam.Wtedy już nic na niego nie działało, bałam się żeby nie uderzył Marcusa. Na szczęście w porę się ogarnął i odpychając go poszedł na górę. Zastanawiałam się czy zostawić go żeby uporał się z wewnętrznymi demonami czy pomóc mu przez to przejść co może być trudne. Wybrałam tą drugą opcję. Weszłam po schodach i wchodząc do pokoju zauważyłam, że chłopak stał ślepo wpatrując się w okno. Podeszłam do niego delikatnie chwytając go w tali a pod wpływem mojego dotyku jego ciało lekko się rozluźniło.
Odwrócił się do mnie i spojrzał prosto w oczy. Ale myślałam, że będzie zły a on był załamany .Powiedział mi, że zdenerwował się dlatego, że to co powiedział Marcus było prawdą. Wtedy zauważyłam, że on nadal się obwinia. Z jednej strony też bym miała to na sumieniu, ale z drugiej to już przeszłość musi o tym zapomnieć. Przejechałam palcem wskazującym po jego szyi i wtuliłam się w jego umięśniony tors. Chłopak delikatnie się uśmiechnął i pocałował mnie w czubek głowy, co nie było trudne bo jestem od niego sporo niższa.
-No koniec tego dobrego a teraz marsz mi na dół przeprosić Marcusa.
-Zrób to dla mnie i go przeproś
-Już biegnę kochanie a ty ubierz się wyjdziemy na spacer.
Pomysł ze spacerem nie był wcale taki zły. Wyciągnęłam z szafy świeże ubrania i założyłam je na siebie pryskając się perfumami. Po chwili zabrałam ze sobą telefon i butelkę wody i udałam się z stronę salonu. Chłopcy siedzieli i się śmieli. Nie było widać jakby wcześniej chcieli się pozabijać. Niall oznajmił im tylko, że idziemy się przejść. A przed tym uparł się że musimy zrobić ze sobą wspólne zdjęcie.
Po chwili udaliśmy się na długi spacer. Zaproponowałam plażę tam też się udaliśmy. W połowie drogi zaczęłam marudzić, że bolą mnie nogi i czy nie moglibyśmy stanąć. Wtedy Niall powiedział żeby wskoczyła mu na barana. Bez wahania zrobiłam to niech się do czegoś przyda .
-Wio rumaku ! Na plażę
-Już się robi księżniczko
Niall zaczął iść i co jakiś czas podrzucał mnie żeby się nie zsunęła. Musiało wyglądać to naprawdę bardzo zabawnie. W oddali zauważyłam Logana z Leen.
Pogodzili się ! <3 Taaak ! <3 Nastepny proszę :D
OdpowiedzUsuńYeeyyyy znowu razem :)
OdpowiedzUsuńAAAAAAA !!! Pogodzeni ♥♥♥ :D KOCHAM ♥
OdpowiedzUsuń