Przepraszam, że w ostatnim rozdziale był Justin zamiast
Nialla ale pomagałam koleżance w pisaniu i mi się utrwaliło haha
Niall :
Ucieszyłem się kiedy pielęgniarka powiedziała mi o tym, że niedługo będę mógł wyjść z tego miejsca i zająć się swoją dziewczyną. Szczerze mówiąc byłem lekko zdenerwowany ponieważ Demi od tego tygodnia w ogóle nie śpi, zdrzemnęła się może dwa razy na plastikowym krześle szpitalnym kiedy mi robiono badania.
Siedziała tutaj cały czas nawet jak spałem, wiem o tym bo pielęgniarka mi powiedziała. Z jednej strony to było urocze i naprawdę kochane, ze jest ze mną i tak się poświęca bo to mi naprawdę pomogło wyjść z tego gówna w którym się znalazłem, ale z drugiej strony nie mogę na to pozwolić, żeby Demi tak się marnowała. – Proszę Cię idź do domu i zdrzemnij się ja sobie poradzę – Powiedziałem cichym głosem ponieważ moja klatka piersiowa jeszcze mi dokuczała – Nie umiałabym spać z myślą, że leżysz tutaj sam – Chociaż raz mnie posłuchaj, a poza tym nie będę sam za chwilę ma przyjść Michael z Marcusem – I będę wam przeszkadzać rozumiem – Powiedziała ze smutnym wyrazem twarzy i odwróciła się żeby wyjść po czym złapałem ją za rękę – Nie to nie prawda nie mów tak – Bardziej nakazałem niż poprosiłem – Jesteś mi bardzo potrzebna bo bez ciebie pewnie leżał bym już zakopany na trzy metry w dół – Nie mów tak ! – Odpowiedziała błagalnie – Ale to prawda ale dzięki tobie to się nie stało, jesteś całym moim światem i nie chcę żebyś przeze mnie zaniedbywała siebie, chciałbym żebyś odpoczęła wtedy będę spokojniejszy – Powiedziałem i zniżyłem ton głosu żeby ją uspokoić – Dobrze zrobię tak – Odpowiedziała a na jej twarzy pojawił się sztuczny uśmiech, nie mogłem na to patrzeć ale wiem, że w tamtym momencie było to dla niej najlepsze – Jak dojedziesz to zadzwoń.
Demi podeszła do mnie i ucałowała mnie w czoło po czym obróciła się na pięcie i wyszła z Sali.
DEMI :
Wiem, że Niall chciał dla mnie jak najlepiej, ale jak mam spać z myślą, że mój chłopak leży sam w szpitalu. A co jeśli znowu dostanie ataku ? … Jak nakazał mi Niall tak też zrobiłam wyszłam z jego pokoju skierowałam się w stronę wyjścia. Przemierzając korytarz mijałam mnóstwo ludzi ale udało mi się przepchać między nimi. Podeszłam do recepcji i podałam swoje nazwisko żeby pani podała mi moje rzeczy, które wcześniej zostawiłam. Usiadłam na dosyć wygodnej kanapie i założyłam inne buty.
Wyciągnęłam kluczyki z torebki i wsiadłam do samochodu a wszystkie torby postawiłam na miejsce pasażera i przekręcając kluczyk odpaliłam samochód i czekałam aż się rozgrzeje po czym powoli ruszyłam rozglądając się do tyłu czy nic nie nadjeżdża. Postanowiłam zadzwonić do Liama, żeby zapytać się go czy jest w domu. Po kilku sygnałach usłyszałam w telefonie znajomy głos – Halo ? – Hej Liam jesteś w domu – Tak jestem a coś się stało – Powiedział zachrypniętym głosem jakby wcześniej spał - Nic się nie stało wracam do domu – Okej jesteś głodna może zamówię pizzę ? – Powiedział i wiedziałam, że tylko ze mnie żartował ponieważ w jego mniemaniu zamówimy to znaczy, że sami będziemy musieli ją zrobić. Uśmiechnęłam się do siebie – Jasne czemu nie jestem głodna za dwadzieścia minut będę w domu idź do sklepu po produkty … yyy to znaczy … zamów pizze – Powiedziałam z ironią w głosie i odłożyłam telefon wiedząc, że Liam pędzi teraz do sklepu po wszystkie produkty.
Wymijając inne samochody dosyć szybko znalazłam się w mieście. Później musiałam zwolnić bo w centrum było akurat najwięcej ludzi. Cały czas myślałam co robi Niall i czy niczego mu nie brakuje. To jest zabawne jak ja jestem od niego uzależniona i jak go mocno kocham. Naprawdę mam ogromne szczęście, że wtedy akurat wszedł do mojej klasy i usiadł ze mną. I to że nie spławiłam go kiedy usiadł ze mną na ławce w parku kiedy byłam smutna mimo tego, że mnie nie znał. Już wtedy czułam że nie jest mi obojętny.
Przejechałam jeszcze przez trzy przecznice a później wjechałam na nasze osiedle na zboczu miasta. Jak zawsze puste przemijały się tylko pojedyncze osoby. Podjeżdżając pod dom zaparkowałam samochód w garażu i wyciągnęłam wszystkie torby. Zapukałam do drzwi ale nikt nie otwierał. Zerknęłam pod doniczkę gdzie zawsze trzymamy klucze i wyciągnęłam je stamtąd. Po czym wsadziłam je w dziurkę i przekręciłam.
Torby zostawiłam w korytarzu i weszłam do środka. Nikogo nie było a Liam pewnie jest jeszcze w sklepie. Weszłam na górę i rozejrzałam się, wszystko było jak dawniej... jak sprzed dnia wypadku. Usiadłam na łóżku i rozejrzałam się po pokoju.
Założyłam dresy Nialla i jego biała koszulkę z Kermitem a do tego ciepłe skarpetki bo było dosyć chłodno. Uwielbiałam nosić jego ciuchy które były dwa razy większe ode mnie i pachniały nim samym Usłyszałam dźwięk otwieranych drzwi i domyśliłam się kto to był. Zbiegłam na dół a mój wzrok wylądował na Liamie który wnosił do domu zakupy. -Hej pomogę Ci - Powiedziałam i zabrałam od niego jedna torbę stawiając ja na stole po czym zaczęłam wyciągać wszystkie produkty - O widzę, że dostawca nie dojechał i musimy sami zająć się kolacją - Powiedziałam żartując - No dokładnie tak było i jest mi niezmiernie przykro - Popatrzyłam się chwilę na niego po czym wybuchłam śmiechem.
-A tak w ogóle to co słychać u Nialla ? - Powiedział chłopak nie odrywając wzroku od zagniatania ciasta na naszą pizzę - Jest ... ughhh .. jest okej - Powiedziałam a moja twarz na chwilkę spoważniała - Spokojnie mała on z tego wyjdzie a poza tym wiesz, że nie lubi siedzieć w jednym miejscu za długo - Uśmiechnęłam się do niego a on mnie przytulił opierając podbródek na czubku mojej głowy po czym zabraliśmy się za kończenie kolacji. Kiedy ciasto było już gotowe Liam posmarował je sosem na który wrzuciliśmy co się tylko dało. Salami, parmezan, szynkę, kawałki boczku który uwielbiał Liam, trochę pieczarek i papryki a na wszystko posypaliśmy chyba z dwie tony parmezanu i wstawiliśmy pizze do piekarnika po czym ja zabrałam się za sprzątanie w kuchni, ponieważ wszędzie rozsypana była mąka i kawałki jedzenia.
Z szafki wyciągnęłam film, który wcześniej wypożyczyłam a do szklanek wlałam mój ulubiony sok pomarańczowy. Podszedł do mnie Liam i był trochę speszony - Wiesz nie wiem czy Ci to poprawi humor ale ... - Na chwilę ucichł - No co tam masz ? Pokazuj - Powiedziałam zaciekawiona figlarnie przewracając oczami - No kupiłem Ci Skittlesy bo wiem, że je uwielbiasz - Popatrzyłam na niego a później na paczuszkę którą trzymał w rękach - Ojejku dziękuję, uwielbiam je - Powiedziałam, bo czym posłałam mu szeroki uśmiech i wsunęłam je do kieszeni.
Czas wyciągać pizzę. Założyłam rękawicę, żeby się nie poparzyć i otworzyłam piekarnik z którego wyleciał ciepły dym a zapach był nieziemski. Pokroiłam pizzę na równe kawałki i odłożyłam na dwa talerzyki. - Wyszła nam naprawdę dobrze - Powiedziałam do Liama - Muszę Ci coś powiedzieć - Co ? -Powiedziałam zaciekawiona i opierając brodę - Kiedy poszłaś uruchomić film ja podmieniłem pizze na tą zamówioną bo nasza się trochę jakby to powiedzieć.... Zrobiła się gumowata haha - Zaśmiałam się po czym spojrzałam jeszcze raz na pizze i nie zastanawiając się dłużej zaniosłam ją do salonu. Lepsza taka niż żadna - Zażartowałam. On położył się na kanapie a ja usiadłam na fotelu kuląc się w kulkę. Film był dosyć ciekawy, pizza bardzo dobra ale byłam mocno zmęczona i przeprosiłam Liama i wyszłam na górę. Biorąc swoją piżamę weszłam pod prysznic i spłukałam swoje ciało a włosy umyłam czekoladowym szamponem. Tego właśnie było mi trzeba długiej kąpieli. Gdy już opłukałam swoje ciało z żelu wyszłam z pod prysznica i szybko się wytarłam i wskoczyłam w ciepłą piżamkę ponieważ było mi strasznie zimno. Uczesałam mokre słowy i wysuszyłam je po czym szybko wskoczyłam do łóżka. Pół godziny później dostałam sms'a od Nialla
,,Dobranoc skarbie słodkich snów. Mam nadzieję, że wszystko jest okej. Czuję się lepiej. Kocham Cię "
Zrobiłam sobie zdjęcie i wysłałam je chłopakowi odpisując mu .
,,Wszystko w porządku zjadłam pizzę z Liamem i wzięłam odświeżający prysznic to był naprawdę dobry pomysł. Śpij dobrze i nie podrywaj pielęgniarek haha. Kocham Cię "

"Nie podrywaj pielęgniarek" haha. Dobre. ♥
OdpowiedzUsuńJak zawsze zajebisty :D <3
OdpowiedzUsuńSuper jak zawsze !!!!! :)
OdpowiedzUsuń