2013/11/25

Rozdział 6

Nie mogłam w to uwierzyć w tamtym momencie czułam że ten nowy rozdział rozpoczyna się naprawdę dobrze . 
-Halo  witam jestem lekarzem panna Demetria Devone Lovato ? 
-Tak . Panie doktorze ! Są jakieś nowe wieści ? 
-Mam dla pani dobre wieści . Pan Horan przebudził się . Więcej informacji udzielę pani w gabinecie .
-Dobrze już jadę . 
-Pytał się o panią. 
O matko Selena ! Niall się obudził muszę jechać do szpitala ! Moje oczy zapełnione były słoną substancją  wiem, że sobie wszystkiego nie wyjaśniliśmy ale ja tak bardzo chciała bym być teraz przy nim chcę poczuć jego bicie serca . To jak oddycha . Chcę poczuć zapach jego perfum i jego wzrok na mnie . On wie że tonę w jego oczach . Pragnę tego jak nikt inny . W drodze do szpitala nie mogłam się skupić więc Selena prowadzila samochód. Jak najszybciej pobiegłam do gabinetu doktora . 
-Więc tak pan Horan miał wstrząśnienie mózgu . Ale stan jest stabilny. Narazie pacjent potrzebuje ciszy i spokoju więc nie można do niego wchodzić . Ale od razu po przebudzeniu zapytał gdzie jest Demetira ? Pani pielęgniarka nie wiedziała o co chodzi ale wyjaśnił że jest pani jego dziewczyną co nas trochę zdziwiło ba pacjent zawsze pyta gdzie jest i co się stało . Nalegał żeby panni do niego przyszła powiedział że to sprawa życia lub śmierci . 
-Czy mogę teraz do niego wejść  ? 
-Tak może pani ale proszę zachować spokój . Pacjent musi wypoczywać . 
Udałam się pod salę 118 Nialla przenieśli z intensywnej terapii na jakąs inną salę nie była podpisana więc nie wiem . Długo stałam przed drzwiami i zastanawiałam się co mam powiedzieć ? -Hej Niall przepraszam Cie ? ... nie nie nie inaczej . -hej kochanie .... Nie tak też nie nie wiem czy jesteśmy razem ... hmmm ok idę na spontana co ma być to będzie  . Otworzyłam drzwi zobaczyłam Nialla . Podeszłam pod jego łóżko chłopak przeleciał mnie wzrokiem od góry do dołu . 
-Hej Demi ja.... ja naprawdę przepraszam ja...
-Ciii nic nie mów to ja Cię przepraszam powinnam Ci uwierzyć . 
-Ja naprawdę nie chciałem żebyś prze ze mnie płakała . Mam nadzieję że nie zrobiłaś tego .. wiesz
-Niall ... zrobiłam - powiedziałam ze smutkiem - Ale po kilku dniach premyślałam wszystko spakowałam wszystkie żyletki i spaliłam je . Dla ciebie dla mnie DLA NAS  . Rozpoczęłam nowy rozdział w życiu ale brakuje mi jeszcze jednej rzeczy . 
-Jakiej ? 
-Ciebie.
-Demi ja .. Ja Cię kocham . Nie miałem odwagi tego powiedzieć . W sumie nie byłem pewien swoich uczuć .Obiecuję że już nigdy nie będziesz prze ze mnie płakać . 
To co powiedział Niall kompletnie mnie rozwaliło . 

NIALL: 
Przyznałem się dla Demi że ją kocham ale nie wiem cz ona mnie kocha 
-Demia w tedy ... no wiesz jak krzyknęłaś że mnie kochasz ? To była prawda  ?
-Tak Niall. 
Jejku nie  mogę w to uwierzyć . Ta dziewczyna naprawdę mnie kocha . Nigdy nie wypuszczę jej z rąk . Chciałem jej to jakoś udowodnić i pokazać że moje uczucia są szczere . 
Przybliżyłem się lekko do niej nasze twarze się zetknęły . Wpiłem się w usta Demi . To było jak marzenie szybko odwzajemniła mój pocałunek . Było cudownie .Nasze oczy się spotkały . To była najszczęśliwsza chwila w moim życiu . Klęknąłem na kolana . 
Demetio Devone Lovato chciała byś uczynić mi ten zaszczyt i zostać moją jedyną książniczką ? Moją dziewczyną ? 
Demi się rozpłakała i znowu mnie pocałowała to był najpiękniejszy widok na ziemi widzieć jej uśmiech .
-EJ EJ EJ nie usłyszałem odpowiedzi ! :* 
-Tak ! 
Lekarz powiedział że mogę wyjść już do domu ucieszyłem się . Zaprosiłem Demi na romantyczna kolację tylko we dwoje . Zgodziła się więc mam czas do wieczoru . Wszystko było idealnie . Gdy wyszliśmy z pod szpitala czekała na nas Emma . 
-O widzę że masz nową dziewczynę ładny pasztecik ? Jest lepsza w łóżku o de mnie ? Wątpię . 
Nie wytrzymałem Demi stała obok mnie jak zamurowana uroniła dwie łzy które szybko otarłem . I złapałem ją mocno za rękę żeby poczuła się bezpieczna . 
-Tak to jest moja dziewczyna . Zacząłem krzyczeć na cały głos wszyscy ludzie się na mnie patrzeli . TO JEST MOJA DZIEWCZYNA I BARDZO JĄ KOCHAM I TYLKO JĄ JEST NAJPIĘKNIEJSZA NA ŚWIECIE I NIE POZWOLĘ ABY KTOŚ JĄ SKRZYWDZIŁ !
Demi zarumieniła się wtuliła się w we mnie jak małe dziecko i wyszeptała mi do ucha dziękuję po czym pocałowała mnie lekko w policzek . Emma powiedziała tylko - To jeszcze nie koniec ! Ale nie przejmowałem się tym za bardzo będę chronił Demetrię jak tylko mogę oddał bym za nią życie. Kocham ją i tylko ją rozświetla moje życie chciał bym zasypiać i budzić się przy niej . Dziś jej to udowodnię . Zaśpiewam jej tą piosenkę którą napisałem przed wypadkiem cały dom obsypie różami a jej samej kupię 500 czerwonych róż . Nie ważne ile to będzie kosztowało . Chcę zobaczyc jej śliczny uśmiech i blask w oku . Muszę też pogadać z Bieberem .... 

3 komentarze: