DEMI
Byłam przerażona Niall kazał mi poczekać na dole a sam pobiegł sprawdzić czy nikogo nie ma na górze.Ja w tym czasie rozglądałam się na dole. Znalazłam tylko karteczkę ale postanowiłam jej nie dotykać przed przyjazdem policji żeby nie zostawić odcisków. Kto mógł to zrobić przecież nie miałam żadnych wrogów no rozumiem że w szkole nie byłam zbyt lubiana ale to nie powód żeby demolować mi cały dom. Zniknęła tylko jedna rzecz z salonu było to zdjęcie moje i Nialla co było dziwne bo biżuteria i inne cenne przedmioty walały się porozrzucane po pokoju. Może to jakiś psychopata a może ktoś próbuje się zemścić na moim chłopaku który kiedyś miał do czynienia z takimi ludźmi . Po chwili w progu zjawiła się policja
-Dzień dobry czy to pani wzywała policję ?
-Nie to był mój chłopak jest na górze.
-Czy zauważyła pani coś podejrzanego nie wiem morze ktoś kręcił się kiedyś obok domu ?
-Nie ... no w sumie było tu kilkoro paparazzi ale oni raczej tego nie zrobili a w salonie znalazłam karteczkę ale nie otwierałam jej żeby nie znalazły się tam moje odciski.
Jeden z policjantów pokiwał głową na znak zrozumienia i zaczął rozglądać się po domu. Następnie z czarnej walizki wyjął białe rękawiczki i otworzył kopertę.
TO NIE KONIEC SUKO BYŁO NIE NISZCZYĆ MI ŻYCIA
Nie wiedziałam o co chodziło, przecież ja nikomu nic nie zrobiłam dlaczego ktoś tak myśli ? Z góry zszedł Niall i powiedział że piętro jest nienaruszone i zaczął objaśniać wszystko policjantom a oni powiedzieli że zebrali już wszystkie materiały i żebyśmy zgłosili się jutro na komendę. Rozejrzałam się dookoła i stwierdziłam że musimy posprzątać w domu i wstawić dodatkowe zamki. Ale wiem że to nie jest koniec i na tym się nie skończy i nie ukrywam że trochę się boję.
Sprzątając zauważyłam damski kolczyk był cały złoty i długi na pewno nie był mój bo ja takich nie noszę . Szybko zawołałam Nialla i pokazałam mu to co znalazłam. To wszystko robiło się coraz dziwniejsze. No nic kolczyk schowałam głęboko do szuflady i odłożyłam odkurzacz bo nie dam rady dzisiaj nic robić to wszystko nie daje mi spokoju. Niall cały czas był przy mnie i dzięki temu czułam się bardziej bezpieczna. Ale co będzie jak będę chciała się wybrać na zakupy i Nialla nie będzie ?
Nagle dostałam sms'a od jakiegoś nieznajomego numeru
I JAK PODOBAŁ SIĘ PREZENT ?
Ten ktoś ma nawet mój numer telefonu, ale skąd ? Teraz już wiem na sto procent, że te włamanie nie było przypadkowe. Postanowiłam jednak odpisać ?
CZEGO ODE MNIE CHCESZ ?
Nie dostałam jednak odpowiedzi. A może ta osoba gra ze mną w jakąś umysłową grę. No nic nie mogę dać mu a raczej jej wygrać muszę być silna i nie dać się zastraszyć. Włączyłam więc piosenkę która zawsze mnie uspokajała . Zadzwoniła do mnie Selena a ja kompletnie zapomniałam o tym że mieliśmy z nimi wyjść.
Wyjaśniłam jej że jestem zajęta i Niall źle się czuje nie chciałam wszystkiego wygadać. Selena chyba się zasmuciła ale nie mogę narażać jej na coś takiego a co jeśli ta dziewczyna mnie śledzi ? Znowu dostałam sms'a
FAJNA PIOSENKA A NO I NIE ŁADNIE TAK OSZUKIWAĆ PRZYJACIÓŁKĘ
Teraz to już zabawa się skończyła pamiętam tę akcję z Harrym kiedy pozakładał nam kamerki w domu ale on jest w więzieniu i raczej nie nosi kolczyków a poza tym to w pokoju nie było ani jednej kamerki. Do pokoju wszedł Niall i powiedział, że musimy się spakować i wyjechać.
-Niall a co ze szkołą a co z przyjaciółmi ?
-Słuchaj Selena i Justin też są w to wplątani więc na razie pojedziesz ze mną do domu na zboczu małego miasteczka Stratford mieszkają tam moi kumple i tam będziesz bezpieczna cały czas a szkołą się nie przejmuj masz 18 lat więc nic Ci nie zrobią.
NIALL :
Wiem że Demi nie miała czasu na zastanowienie się ale to na razie najbezpieczniejsza opcja spakowaliśmy kilka rzeczy i zabierając wszystkie dokumenty z domu wsiedliśmy w samochód i wyjechaliśmy. Usłyszałem kilka sms'ów ale Demi ewidentnie nie chciała ich odczytać.
-Hej kochanie nie przeczytasz ich ?
-Boję się to ta dziewczyna nie wiem skąd ma mój numer.
-Daj telefon
-Ale po co ?
-Daj
-Niall ja sama umiem czytać
-Daj ten pieprzony telefon !
Złapałem telefon Demi i czytając wiadomości wyciągnąłem kartę sim i wyrzuciłem przez okno roztrzaskując na tysiące drobnych kawałków.
-Co ty robisz ?!!!!
-Słuchaj telefon kupimy nowy a ten mógł mieć założony podsłuch albo coś podobnego
Demi zaczęła wydzierać się że teraz wszystko będę wyrzucał przez okno ale ona nie rozumie że ja robię to dla niej i że się martwię . Postanowiłem się nie odzywać a po chwili w samochodzie zapadła grobowa cisza wiem że moja księżniczka jest na mnie obrażona ale może zrozumie o co mi chodzi. Podjechaliśmy pod dom w którym mieliśmy się zatrzymać.
DEMI
Bałam się że chłopcy mnie nie zaakceptują wysiadłam z samochodu trzaskając drzwiami i podeszłam pod drzwi czekając aż Niall łaskawie mi je otworzy. Chłopak podszedł do mnie i przycisnął mnie do drzwi.
-Słuchaj Demi przepraszam Cię nie chcę się kłucić ale zrozum że się boję
-Możemy już wejść ?
-Tak - powiedział Niall ze zdziwieniem bo takie coś zawsze na mnie działało ale nie tym razem Weszliśmy do środka gdzie siedziało 4 chłopaków.
Cudowny jak zawsze. Następny prosze jak najszybciej :)
OdpowiedzUsuńDawaj dalej :D <3
OdpowiedzUsuńNie powinien być 32 2/2
OdpowiedzUsuń