2014/02/19

ROZDZIAŁ 35

DEMI 

      Jak już wspomniałam zatrzymaliśmy się przed budynkiem gdzie czekał na mnie mój menadżer . 
-Spóźniliście się dwie minuty
-Przepraszam my...
-Szybko wchodźcie 

Nie dał mi dokończyć, przecież to tylko dwie minuty. Czułam dużą presję ponieważ nie wiedziałam czy ta dziewczyna mnie nie śledzi a poza tym nie mogę kontaktować się z mamą a no i w szkole też nikt nie wie co się ze mną dzieje, ale muszę zaufać Niallowi. Weszliśmy do budynku po czym skierowaliśmy się do windy w której wybraliśmy piętro na którym znajdowało się studio, było lepsze od tego w moim mieście skórzane kanapy profesjonalny sprzęt i ogólnie robiło mega wrażenie. 

Podszedł do mnie kierownik muzyczny i powiedział że jak zaświeci się czerwona kontrolka puszczą muzykę i wtedy już wszystko się nagra, spytał mnie też czy będzie trzeba zasłonić rolety żeby mnie nie rozpraszać, uważałam że nie będzie to potrzebne bo kiedy śpiewam odpływam do innego wymiaru w którym czuję się dobrze i wtedy już nic mi nie przeszkadza to najlepsze uczucie na świecie w sercu od razu robi się cieplej i to pomaga mi wyzbyć się wszystkich złych emocji, mogę być po prostu sobą. Weszłam więc do pomieszczenia w którym miałam nagrywać i słysząc pierwsze nuty zamknęłam oczy i pozwoliłam aby nuty mnie poprowadziły. 

SELENA

Martwię się o Demetrię od kilku dni nie ma jej w szkole i jej telefon jest wyłączony, normalnie to nawet jak stało się coś poważnego to dawała mi znak a teraz jest zupełnie inaczej, pustka ... W sumie Nialla też nie ma więc mogli razem wyjechać na kilka dni żeby odciąć się od świata, ale Demi powinna mi chociaż o tym powiedzieć, coś mi tutaj nie gra... Tym razem zadzwonię do Nialla i mam nadzieję że odbierze Pierwszy sygnał nic ... drugi nic ... no co jest 
-Kur**
-Ejeje nie tak ostro 
-O przepraszam ja .... bo myślałam ....
-Ok ok rozumiem .
-Co się dzieje dlaczego Demi nie odbiera i gdzie wy jesteście ?!
-Jesteśmy w bezpiecznym miejscu .
-Jak to w bezpiecznym miejscu ? A co z Los Angeles co wam tu grozi ? 

Rozmowa z Niallem była bardzo krótka powiedział tylko że na razie nie mogą wrócić. Co było jeszcze dziwniejsze no bo co to za tajemnica ?! 

NIALL: 

Nie mogłem powiedzieć Selenie prawdy bo martwiła by się i zadawała  by mnóstwo pytań na które sam nie znam odpowiedzi powiedziałem więc tylko że jesteśmy bezpieczni i pod pretekstem tego że Demi mnie woła zakończyłem rozmowę . Wiem że było to dosyć chamskie ale nie mogłem inaczej, dlaczego ja zawsze pakuję się w kłopoty ?

 Gdy Demi skończyła nagrywać przesłuchaliśmy materiał który był genialny ale właściciel wytwórni powiedział, że musimy to nagrać jeszcze kilka razy bo Demi w kilu miejscach nie trafiła w dźwięk. Dla mnie to było dziwne bo piosenka była idealna ale pewnie się nie znam więc się nie odzywałem i poprosiłem o  kilku minutową przerwę dla Demetrii żeby mogła się czegoś napić. 

Złapałem za wodę niegazowaną i podałem jej pytając czy nie denerwuje jej to że musi cały czas coś powtarzać , na co tylko zaśmiała się i pocałowała mnie w policzek wracając do pracy. Widziałem że jest w swoim żywiole, kochałem patrzeć jak nagrywa bo widać było że to ją uszczęśliwia a uśmiech na jej twarzy to uśmiech na mojej twarzy i sercu, powinna teraz się trochę odstresować po tej sytuacji.

DEMI 

Wiem, że Niall kiedyś grał na gitarze więc zapytałam go czy nie mógł by zagrać jednej piosenki tak na próbę 

-Nie Demi to było wieki temu i nic nie pamiętam 
-No proszę zrób to dla mnie 
-Ok ale ty będziesz musiała sie odwdzięczyć
-No jasne. A w jaki sposób.
-Dowiesz się później 

Na szczęści zgodził się i patrząc w nuty zaczął grać, było to dosyć wolne ale później Niall oswoił się z gitarą i grał z doskonałą precyzją postanowiłam więc się do niego dołączyć i zaczęłam śpiewać piosenkę .



Kiedy Niall zagrał solówkę na koniec wiedziałam że zna się na rzeczy bo mocno się wczuł. Złapałam go za rękę i zapytałam jak mam się odwdzięczyć. 

-Dowiesz się w domu.
-Czy ty składasz mi niemoralną propozycję kochanie ? 
-Dowiesz się w domu.

Niall myśli tylko o jednym. Spakowaliśmy moje rzeczy do torby i podziękowaliśmy wszystkim za współpracę. Ochroniarz zaprowadził nas pod same drzwi samochodu. Niall usiadł za kółko a ja włączyłam radio po chwili zostało ono jednak wyłączone.

-Dlaczego wyłączasz ?
-Bo w uszach cały czas mam twoją piosenkę i twój głos.
-I co masz juz obrzydzenie do muzyki ? - Powiedziałam i nie wiedziałam co o tym myśleć
-Nie, źle mnie zrozumiałaś mam twój głos w uszach i nie chcę go zagłuszać bo twój mi się podoba najbardziej na całym świecie

Nie mogłam opanować się od śmiechu Niall wyjaśniał mi to z takim przejęciem wyglądało to naprawdę zabawnie. Musiałam wyjąc chusteczki ze schowka bo załzawiły mi oczy .

-Kochanie czy coś Cię bawi ? 
-Ty Horan 
-A co ja robię 
-Nic nie robisz jedź dalej 

Niall szczerze się uśmiechnął i nie wnikając w sprawę zaparkował samochód pod domem. Wysiadając otworzył  mi drzwi i zamknął auto. Łapiąc mnie za rękę otworzył drzwi i wszedł za mną chłopców nie było akurat w domu. Niall powiedział że mogę mu sie odwdzięczyć. 
-Ale teraz ?!
-No tak możesz usmażyć mi naleśniki.

Znów wpadłam w histeryczny śmiech i nie mogłam się opanować więc usiadłam na kanapę zasłaniając twarz poduszką, Niall podszedł do mnie mówiąc że ma nienormalną dziewczynę a po chwili głupawka przeszła na niego i teraz oboje siedzieliśmy i się śmieliśmy jak dzieci, podczas gdy do domu wparował Marcus z Davidem i dziwnie na nas patrząc usiedli na kanapie i wpatrywali się w nas i powiedzieli że jesteśmy mega dziwni kiedy ja już opanowałam się na tyle żeby wydusić kilka słów powiedziałam że to taki dzień i idę robić naleśniki dla Nialla . 

-Słuchaj stary twoja dziewczyna robi Ci jedzenie ? Gdzie ją znalazłeś ? 

Usłyszałam uśmiechając się do siebie zapytałam resztę czy są głodni na co szybko odpowiedzieli a do domu wparowała reszta chłopaków więc wiedziałam że muszę zrobić dużo porcji powoli przyzwyczajałam się do pobytu tutaj



3 komentarze: