2014/03/02

ROZDZIAŁ 39

  TYDZIEŃ PÓŹNIEJ 

    DEMI 

     Już dobrze czuję się w tym miejscu przyzwyczaiłam się do mieszkania z chłopakami, kiedyś każdy wydawał się taki sam lekko chamski i z dużym ego, teraz jest inaczej Liam dużo gada często nikt go nie słucha ale on się tym nie przejmuje. Michael świetnie gotował i ogólnie mało mówił ale jak już się odezwał to mówił naprawdę mądrze. Marcus często bił się z Niallem czasem dla żartów a czasem na serio był za to bardzo zabawny. David był ogólnie podobny do mnie bo lubił podobne rzeczy i był słaby emocjonalnie ale za to był bardzo dobrym człowiekiem. 

Kiedy mieszkałam w domu z pięcioma chłopakami było bardzo zabawnie ale czasem naprawdę mnie denerwowali nigdy po sobie nie sprzątali a przy obiedzie rzucali się jedzeniem, często też się tłukli. Kiedy już naprawdę miałam dość dzwoniłam do Leen wtedy ona zabierała mnie na plażę albo szliśmy do galerii. Oczywiście nie straciłam kontaktów z Seleną i Justinem dzwonię do nich prawie co dziennie. Mam nawet w planach odwiedzenie ich jeżeli chłopcy mi pozwolą. Bardzo za nimi tęsknię. 

Przyszedł do mnie Niall ze zbitą miną małego szczeniaczka wiedziałam, że albo coś przeskrobał albo coś chce. Podał mi śniadanie na srebrnej tacy a do tego sok pomarańczowy i różę. Nie wiedziałam co zrobił ale to mi się podobało. 

-A więc czego chcesz ?
-Ja czegoś chcę no coś ty kochanie ja ? nie 










-No dobra . Mogę wyjść dzisiaj z chłopakami na piwo  ?
-No jasne 
-Serio ? 
-Tak ?
-Serio serio ? 
-No tak

Niall nie wierzył w to że pozwoliłam mu wyjść z kolegami na piwo dlaczego miałabym być przeciwna to jego znajomi ma prawo z nimi wyjść.

Kiedy tamta łasica poszła się przygotowywać na imprezę w kieszeni rozbrzmiał dźwięk telefonu zdziwiło mnie to bo dzwonił Niall. Przecież on był na górze odebrałam telefon i zapytałam o co chodzi odpowiedział mi żebym przyniosła mu ubrania bo łazienka jest aż pół metra od garderoby. Tak on jest normalny. Stwierdziłam, że nie będę już wyjaśniać mu tego że powinien użyć mózgu. Odłożyłam telefon i weszłam na górę wyjmując z szafy białą koszulkę na ramiączkach jeansy i białe supra. Zaniosłam wszystko Niallowi. Stał w łazience w samych bokserkach, widok był kuszący. Lekko przygryzłam wargę i rzuciłam ubrania w stronę chłopaka na co uśmiechnął się i powiedział że specjalnie mnie zawołał żebym mogła doznać zaszczytu oglądania jego ciała. Wtedy już nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem. Powiedział to tak dumnie że naprawdę bardzo śmiesznie to wyglądało. Kiedy założył na siebie ubrania powiedział tylko .

-I widzisz ile straciłaś ? 
-Tak jest mi z tego powodu bardzo smutno. 

Lekko się zaśmiałam i wyszłam z łazienki. Na dole stała Leen. Kompletnie zapomniałam, że miałyśmy dzisiaj wybrać się do parku. Szybko złapałam torebkę do której włożyłam telefon słuchawki butelkę wody kluczyki od domu no i oczywiście skittlesy. Wyszłyśmy na drogę i ruszyłyśmy w kierunku parku. Kiedy doszłyśmy na miejsce zauważyłyśmy małą dziewczynkę która biegła w naszym kierunku z aparatem fotograficznym i kartką papieru. 

-Hej Demi podpiszesz mi się ? Mogę zrobić sobie z tobą zdjęcie ? 
-No jasne 

Zrobiłam sobie zdjęcie z tą małą uroczą dziewczynką. Po chwili podszedł do nas chłopak na oko miał 20 lat i przeprosił nas za zachowanie dziewczynki która okazała się jego młodszą siostrą. Nie miał za co nas przepraszać bo nic się nie stało. Powiedział też że często mu się wymyka i musi jej szukać. Jeszcze raz nas przeprosił i zaproponował gorącą czekoladę, bo było dosyć chłodno. Usiedliśmy we trójkę przy stoliku czekając na zamówienie siostra chłopaka poszła bawić się z innymi dziećmi w parku. Niedawno poznany kolega miał na imię Logan.

Leen zrobiła nam zdjęcie po czym ja zrobiłam zdjęcie im. Dobrze się razem bawiliśmy, kiedy nagle jakiś chłopak wparował do nas i zaczął krzyczeć na Leen. Nie wiedziałam o co chodzi. Okazało się że był to jej chłopak . Zaczął wydzierać się na Logana że podrywa jego dziewczynę. Ale przecież my nic nie robiliśmy. Logan wstał i podszedł do niego wyjaśniając mu że na kobiety nie unosi się głosu i oni tylko siedzą i rozmawiają. Wtedy jeszcze bardziej rozdrażniony chłopak rzucił się na Logana i zaczął okładać go pięściami. Wtedy podbiegł do nas mężczyzna z ochrony odciągając ich od siebie. Leen była zapłakana ale musiała wracać do domu z tym potworem. Kilka razy wołaliśmy ją żeby wróciła. Ale ona była zbyt przerażona. Nie wiedziałam co robić z tego co słyszałam to jej chłopak jest kochany i opiekuńczy . 

Bałam się o nią bo nie wiedziałam co się teraz stanie. Spojrzałam na Logana któremu z nosa ciekła krew. Wyciągnęłam chusteczki i poprosiłam kierownika baru żeby przyniósł mi wodę utlenioną. Po czym przyłożyłam namoczoną chusteczkę do zakrwawionego miejsca. Chłopak podziękował mi i powiedział że mu nic nie będzie ale po tym co zobaczył nie może tego tak zostawić. Bo prawdziwy  mężczyzna nigdy nie zostawi kobiety w potrzebie. 

Zadzwonił po swoją mamę która zabrała ze sobą jego siostrę Megan. I pojechaliśmy pod dom Leen. Pukaliśmy około pięć minut ale nic nie było słychać. Byłam na prawdę przerażona. Ten facet zachowywał się jak bestia. Mam nadzieję że nic nie zrobi mojej przyjaciółce bo nigdy bym sobie tego nie darowała. Chcieliśmy zadzwonić na policję ale to mogło by pogorszyć sytuację. Na Niallu też nie mogłam polegać bo pewnie już był pijany. Nie wiedziałam co mam robić.


Dziękuję każdej osobie która komentuje moje posty :) Jest to naprawdę miłe bo widzę że moja praca ni idzie na marne :) Przepraszam że rozdział taki krótki ale moja babcia ma dzisiaj urodziny i miałam mało czasu :)

3 komentarze:

  1. Jak zawsze super ! :) Dobrze że wgl. napisałaś :) Mam nadzieję że następny dodasz niedługo :)))))

    OdpowiedzUsuń
  2. Najlepszy jak zawsze :) <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniały...czekam na następny.

    OdpowiedzUsuń