2014/03/27

ROZDZIAŁ 46

    NIALL  :

   Byłem chyba najszczęśliwszym mężczyzną na całym świecie, odzyskałem moją kobietę i jej zaufanie wiem, że muszę teraz dbać o nasz związek i zrobić wszystko żeby Demi poczuła się bezpieczna i kochana. Nikt i nic nam nie przeszkodzi a nawet jeżeli będzie chciał to zrobię wszystko żeby gorzko tego pożałował. Zakładając pierścionek na dłoń mojej dziewczyny czułem, że może nam się udać. Opierając się o bagażnik samochodu wyciągnąłem z niego gitarę po to aby zagrać dla Demi piosenkę, którą napisałem dosyć dawno. 


Chyba jej się podobało ponieważ wsłuchiwała się dokładnie w każdą nutę a kąciki jej ust uniosły się do góry. Z oczu spływały jej łzy więc kiedy tylko skończyłem grę na instrumencie otarłem jej policzki i pozwoliłem, żeby wtuliła się w mój tors. Splotłem nasze palce i wyciągnąłem koc z auta. Delikatnie pociągnąłem Demi za rękę i zaprowadziłem w miejsce niedaleko gdzie rozłożyliśmy koc i położyliśmy się tam.

DEMI :

  Leżałam na torsie Nialla i spoglądałam w gwiazdy, układając sobie wszystko w głowie uśmiechnęłam się sama do siebie.

-Kocham twój uśmiech kochanie - Powiedział chłopak

-A ja ciebie. Słuchaj mam pomysł

-Już się boję - Powiedział Niall z szyderczym uśmieszkiem na twarzy

-Opowiedz mi jakiś najlepszy moment ze swojego życia

-To dzieje się teraz skarbie - Powiedział z troską w oczach

- Ale mi chodzi o takie wydarzenie kiedy nie było mnie

-No to kiedyś byłem z tatą na rybach i niczego nie złowiliśmy i tata powiedział, że musimy wymyślić jakiś plan bo mama czeka na rybę, żeby ją usmażyć. I wtedy pojechaliśmy do sklepu po dużego szczupaka po czym przełożyliśmy go do wiaderka z wodą, żeby zmylić mamę. A później zawieźliśmy jej naszą ,, zdobycz "

-I co dowidziała się o  tym ?

-Ona o tym wiedziała od początku ale nie chciała mówić tego przy mnie i wtedy byłem z siebie taki dumny, że udało nam się ją przechytrzyć.

Niall opowiadał wszystko z taką radością jakby ta historia naprawdę dużo dla niego znaczyła. Po chwili poczułam, że na dworze robi się coraz chłodniej. Więc wstałam, łapiąc chłopaka za rękę i przyciągając do siebie pocałowałam go i powiedziałam, że musimy już jechać. Przeskakując z nogi na nogę czekałam na jego odpowiedź i spoglądając na niego szukałam odpowiedzi w jego oczach. Zabrałam z ziemi koc i udałam się w stronę samochodu a Niall jakby się ocknął i pobiegł za mną i zasapany otworzył mi drzwi po czym sam zajął miejsce kierowcy. Przekręcając kluczyk odpalił samochód i zawracając wjechał na drogę lekko przyspieszając . Skuliłam nogi i oparłam brodę na kolanach, jeszcze bardziej wciskając się w siedzenie, ponieważ byłam mocno zmęczona. ponieważ byłam bardzo zmęczona. Przez cały czas panowała cisza, która nie była niezręczna wprost przeciwnie. Panowała ciepła atmosfera.

Po kilkunastu minutach znaleźliśmy się pod domem. Otworzyłam drzwi i wysiadłam z pojazdu, wyciągając ręce ku górze przeciągnęłam się i zaczęłam ziewać. Podszedł do mnie Niall i łapiąc za moje pośladki podrzucił mnie tak, że moje nogi owinęły jego talię. Złapałam go za szyję i stanęliśmy przed domem. Chłopak otworzył drzwi lekkim kopnięciem po czym zamknął je w ten sam sposób.Mimo późnej pory żaden z chłopaków jeszcze nie spał. Czując na sobie wzrok każdego z nich zarumieniłam się a głowę schowałam za bark Nialla, który pomachał reszcie na znak, że idziemy na górę.


Weszliśmy na schody po czym idąc wzdłuż korytarza dotarliśmy do naszej sypialni. Chłopak opuścił mnie na ziemię tak, że stałam na palcach, żeby być na wysokości jego twarzy.  Przycisnął mnie do drzwi pokoju po czym nasze wzroki przybliżyły się do siebie i dzieliły nas już tylko milimetry. Pocałowałam go po czym złapałam za końcówki włosów a on wodził ręką po moich plecach, ściągając koszulkę trzymałam ją w ręku a w tym czasie Niall otworzył drzwi sypialni i znowu znalazłam się przyparta do  ściany. Nasze oddechy przyspieszyły a serca zaczęły bić w tym samym rytmie. Odpychając chłopaka na łóżko pozbyliśmy się reszty ubrań. Łapiąc mnie z dwóch stron bioder Niall przyciągnął mnie do siebie po czym to ja leżałam pod nim. Nasze języki walczyły o dominację. Chwytając moje piersi Niall dostarczał mi wiele rozkoszy, a moje ciało wygięło się w łuk. Złapałam go za końcówki włosów i przyciągnęłam do siebie. Wtedy chłopak zszedł niżej i wszedł we mnie delikatnie po czym jego ciało przyspieszyło poruszając się w górę i w dół. W pokoju zrobiło się gorąco a nasze ciała były całe wilgotne. Drapałam chłopaka po plecach sprawiając, że delikatnie jęknął. Po chwili Niall jeszcze bardziej przyśpieszył dając mi jeszcze więcej przyjemności. Złapałam go za włosy i pociągnęłam a wtedy ostatni raz we mnie wszedł, a nasze ciała opadły na pościel. Słychać było sapanie po czym wtuliłam się w wilgotne ciało mojego mężczyzny. Znów byliśmy jednością.

-Na zawsze ja na zawsze ty ? -Powiedział zziajany Niall

-Na zawsze my skarbie - Powiedziałam - Na zawsze....

Leżeliśmy tam prawie do rana a ja przejeżdżałam palcem po jego torsie rysując przypadkowe wzory. Około godziny trzeciej nad ranem zasnęłam. A kiedy się obudziłam chciałam się wtulić w Nialla którego nie było obok mnie. Trochę się zaniepokoiłam ale po chwili usłyszałam dźwięki dobiegające z dołu i stwierdziłam, że wszyscy już wstali. Spojrzałam na zegarek który wskazywał godzinę 10:00. Kurde dlaczego nikt mnie nie obudził. Już ja im zaraz dam. Wstałam z łóżka i poszłam do łazienki żeby się odświeżyć.


PRZEPRASZAM ŻE ROZDZIAŁ DOPIERO TERAZ ALE WCZEŚNIEJ JAK NAPISAŁAM TO MI SIĘ USUNĄŁ I SIĘ ZDENERWOWAŁAM I DOPIERO DZISIAJ NA NOWO NAPISAŁAM TO SAMO :)

3 komentarze:

  1. Boskii <3 Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten blog jest taki cudowny ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Na zawsze ja, na zawsze ty. Na zawsze my. ♥ Za każdym razem jak to czytam robi mi się przyjemnie cieplutko. Mogę cię zapewnić, że zostanę z tym opowiadaniem na ZAWSZE, i za nic nie przestanę go czytać. ♥

    OdpowiedzUsuń